W tych liściach, w cieniu, na poziomie gruntu jest słoik, a w nim termometr, który właśnie zameldował 30,2 °C. Plus.
I jak w takich warunkach siadać na poddaszu do komputera i pisać? Da się, ale nie oczekujcie za wiele.Upał daje się we znaki wszystkim. Jednym bardziej,
innym mniej. Inwencja i fantazja autora tego opisu nie ucierpiała.
Upał zabił tegoroczny Jarmark Świętojański zorganizowany przy okazji Dni Chojnic. Sprzedawców garsteczka, potencjalnych kupujących niewiele więcej. Nawet zdjęć nie zrobiłem. To znalazłem na profilu Promocji Regionu Chojnickiego. To było jedno z dwu (!!!) stoisk, przy których się zatrzymałem. Nie kupiłem nic.
Teraz poważniej trochę. Czytam codziennie jeden numer Dziennika Pomorskiego sprzed 101 lat. Fascynująca lektura. Poza polityką (nic się nie zmieniło), obyczajami (też zmian niewiele) trafiają się akcenty numizmatyczne. Na przykład takie ogłoszenie
Dziennik Pomorski 1925.05.07, R. 5, nr 106
Sięgnąłem po niezawodnego Strzałkowskiego
i znalazłem dowód na to, że z tą niezawodnością różnie bywało. Coś się w tych datach nie zgadza, ale przypuszczam, że ogłoszenie zamieścił Konstanty Czerwiński, który najwyraźniej poszukiwał lokalnych emisji miejskich u ich źródeł.Zostawiłem sąsiadujące ogłoszenie, bo nie od razu zorientowałem się, cóż to takiego te murchle. Teraz już wiem. A wy?
Też na początku nie wiedziałem, o co chodzi, i szczerze mówiąc, nadal nie mam stuprocentowej pewności. Z jednej strony murchle to po prostu lokalna, potoczna nazwa smardzów, czyli wyjątkowo cenionych grzybów jadalnych. Z drugiej strony, w numizmatyce określenie to mogłoby się czysto teoretycznie odnosić do specyficznych destruktów menniczych – niektóre wadliwie wybite monety, na przykład z powodu zasypanego stempla czy przesunięć, mają tak nieregularną fakturę, że faktycznie mogą przypominać pofałdowane kapelusze grzybów.Jeśli jednak w danej wypowiedzi pojawiła się wzmianka o „cenie dnia”, to szala zdecydowanie przechyla się w stronę grzybów. W punktach skupu ceny smardzów zmieniają się dynamicznie z dnia na dzień w zależności od wysypu. Dodatkowo fakt, że w ogloszeniu przewijają się Chojnice, w zasadzie zamyka temat. Ta miejscowość jest otoczona gęstymi lasami i Borami Tucholskimi, które są idealnym środowiskiem dla murchli. Wszystko wskazuje więc na to, że chodzi o leśne zbiory, a nie o kolekcjonowanie monet.
OdpowiedzUsuń