Pod młotek idzie wspaniała kolekcja medali zgromadzona przez Lecha Kokocińskiego. Wójcicki PDA, doceniając znaczenie zbioru, obudował sprzedaż wyjątkowymi akcjami.
Zbierajmy Monety
Moneta nie musi być piękna. Moneta musi mieć swoją historię.
niedziela, 8 marca 2026
Perełki, "kulfony", metaloplastyka i dewocjonalia.
sobota, 28 lutego 2026
Dręczące pytania.
Wszechobecna ostatnio AI wyjaśnia, że "dręczące pytania to głębokie, często niewygodne pytania egzystencjalne i psychologiczne, które zmuszają do refleksji nad sensem życia, wyborami i strachem".
O nie! Nie takie pytania mnie dręczą. Męczą mnie innego rodzaju problemy. Codziennie przeglądam nowe oferty sprzedaży monet pojawiające się w internecie i nie ma dnia, żebym patrząc na oferowane monety nie przypomniał sobie o którymś z kilku pytań, które zadaję sobie od lat, a na które odpowiedzi znaleźć nie mogę.
Na przykład półtoraki z rocznika 1625.
Dlaczego w herbie podskarbiego są różne gwiazdki? Przypadek, czy działanie celowe? A jeśli nie przypadek, to co było przyczyną takiej kompozycji herbu?OK. Czterysta lat temu ktoś tak zdecydował, pewnie nigdy się nie dowiemy dlaczego (ale pytanie męczy, jak kamyk w bucie). W końcu chodzi o drobiazg, malutką gwiazdkę. Inaczej jest z tymi monetami.
Ledwo sto lat minęło od ich wybicia. Wydrukowano rozporządzenia władz, które tę emisję zarządziły i wszystko było by jasne, tylko... W rozporządzeniu nie ma ani słowa o najniższym nominale.niedziela, 22 lutego 2026
Skarby z szuflady
Nie ma miesiąca, żeby na jakimś internetowym portalu nie zagościł materiał o elektryzującym tytule w stylu "sprawdź, może masz w domu cenne skarby!!!!". Wykrzykników może być mniej lub więcej, ale być muszą.
Nie było by w tym nic złego, gdyby nie treść następująca po budzącym nadzieję tytule. Świeży przykład: Sięgasz po pudełko albo słoik trzymany w zakamarkach szafy, wysypujesz na stół, a tam skarby, monety bez znaku mennicy, najrzadsza złotówka PRL z 1957 roku... Na nowy samochód powinno starczyć. A jeszcze może będzie coś z "unikatowymi dodatkami". O co to może chodzić? Może chodzi coś takiego, takie kółko na środku monety?Nie, żebym wykluczał możliwość znalezienia czegoś cennego w domowych schowkach. Dawno, dawno temu, w roku 2015, na allegro poważna firma wystawiła taki zestaw dziesięciogroszówek, zapewne wyjętych z klaserka jakiegoś kolekcjonera.
środa, 18 lutego 2026
Odlew odlewu odlewu...
Może to pojawiło się już wcześniej, ja zauważyłem całkiem niedawno. Takie wynalazki:
wtorek, 10 lutego 2026
Marzy mi się...
Nie, nie będzie o moich marzeniach o monetach, które chciałbym mieć w zbiorze. Będzie o jawności.
Trafiłem niedawno na artykuł w Coin Week opisujący akcję (?) mennicy USA rozpoczętą około roku 1995, polegającą na oferowaniu do sprzedaży zestawów złożonych z monety, unieważnionego stempla monetarnego i certyfikatu.
W certyfikatach, oprócz standardowego zapewnienia autentyczności stempla, podawane są kluczowe szczegóły techniczne i operacyjne dotyczące jego użytkowania. Jak widać, certyfikaty dokumentują również liczbę monet wybitych oferowanym stemplem (Number of strikes - liczba uderzeń). Standardy w tym zakresie, przyjęte w amerykańskich mennicach są oczywiście różne dla różnych nominałów. Na przykład dla pięciocentówek przyjęto 500 000 uderzeń. W przypadku zaprezentowanego certyfikatu, stempel pracował przez jeden dzień i został wycofany po wykonaniu 67000 uderzeń (13% oczekiwanego standardu).Tygodnik Coin Week jeko uzupełnienie artykułu, udostępnił wykaz sprzedanych stempli. Oto jego fragment.
Powody wycofywania stempli są podane bardzo skrótowo. Wątpliwości nie budzą określenia worn (zużyty, wytarty), cracked (pęknięty), clash (uszkodzony na skutek zderzenia stempli lub uderzenia stempla w pierścień). Nie wiem, co oznacza "Piece out". Na podstawie takiego wykazu, amerykańscy kolekcjonerzy destruktów próbowali ustalić korelację między typem prasy menniczej, a dominującym rodzajem błędów menniczych.Jak widać, amerykańskie mennice pieczołowicie rejestrują wszystkie istotne fakty dotyczące eksploatacji poszczególnych stempli i, co najważniejsze, nie wahają się przed ich ujawnianiem.
W marcu 2016 roku we wpisie "Amerykańska niespodzianka" pisałem o przedwojennych, corocznych raportach dyrektora mennicy USA. Roczny raport dyrektora mennicy za rok podatkowy to oficjalna publikacja Departamentu Skarbu, opisująca działalność, produkcję i wyniki finansowe mennicy Stanów Zjednoczonych. Dostępne są raporty od roku 1859 r. do chwili obecnej. Najnowsze raporty, np. za lata podatkowe 2023 i 2024, zawierają informacje o miliardach wyprodukowanych monet, sprzedaży kruszców oraz zbadanych sprawozdaniach finansowych. Kluczowe elementy raportu rocznego obejmują:
- Dane dotyczące produkcji: informacje na temat ilości wyprodukowanych monet obiegowych, kolekcjonerskich i bulionowych.
- Wyniki finansowe: Szczegółowe informacje na temat przychodów, zysków netto i wydatków związanych z działalnością mennicy.
- Inicjatywy strategiczne: na przykład modernizację działalności, prace nad zastosowaniem nowych surowców, akcje propagandowe itp.
- Kontekst historyczny: Raporty często zawierają informacje na temat historii mennicy i mennictwa USA.
- umożliwienie mennicy proaktywnego ograniczania ryzyka problemów w łańcuchach dostaw,
- utrudnianie fałszowania monet poprzez wybór metali, które nie są łatwo dostępne w handlu,
- obniżenie ogólnych kosztów produkcji monet.




