Google Website Translator Gadget

czwartek, 10 lutego 2011

Posezonowa wyprzedaż

Na codziennej trasie dom-praca-dom pojawiła się nowa reklama przydrożna
Sam nie wiem, czy mam się cieszyć, czy martwić, że przegapiłem sezon.

Reklama w formie dziś najpowszechniejszej budzi we mnie mieszane uczucia. Z jednej strony, reklama jest formą informacji konieczną i dla sprzedawcy i dla nabywcy. Z drugiej strony, irytuje mnie jej nachalność i ledwo skrywana pogarda do adresatów reklamy. Założenie, że głupi naród kupi każdy towar.
Nie potrafię zrozumieć, dlaczego twórcy filmów pozwalają stacjom telewizyjnym na przerywanie ich blokami reklamowymi, które burzą wszystko: dramaturgię, nastrój, tempo...
Reklama przestaje pełnić rolę informacyjną i uzurpuje sobie prawo do kształtowania naszych umysłów i zachowań, odnosząc sukces za sukcesem.
Niestety.
Największym "osiągnięciem" tak rozumianej reklamy jest wpojenie w ludzi przekonani, że myśleć nie trzeba, że myślenie jest passé, że analizowanie, zastanawianie się nad czymś są tylko stratą czasu.

I mamy rezultaty.
Sprawdzając, co też nowego pojawiło się na Allegro w moich ulubionych kategoriach natrafiłem na taką aukcję.  Przeczytałem tytuł aukcji raz, drugi...
Najpierw opadła mi szczęka. Bolesław Jagiełło (pomińmy literówki i błędy ortograficzne) to jak dla mnie ciut za dużo. Przecież ten ktoś, kto to napisał funkcjonuje wśród ludzi. Może jeszcze się uczy (nie wiem, czy to dobre słowo, może raczej jest uczony, choć i co do tego mam wątpliwości), może gdzieś pracuje, albo o pracę się stara. Kiedy pomyślę, że los może mnie kiedyś zetknąć z nim lub owocami jego pracy, ciarki chodzą mi po plecach (mechanik samochodowy nie daj Boże).

A potem przyszła refleksja. A może to nie pomyłka, tylko manipulacja? Może ktoś wymyślił sobie, że pisząc tak durny tytuł aukcji, sprowokuje kogoś do krytyki na forum i to napędzi mu mnóstwo klientów. Nie jest to takie nieprawdopodobne, bo w treści aukcji jest prawidłowe imię króla i monetę też dobrze zidentyfikowano.
Myśl, że jesteśmy z premedytacją manipulowani też mnie nie uspokaja. Nie akceptuję czyjegokolwiek przekonania, że mnie i innych ludzi można prowadzić, jak barany na rzeź.

O ile powyższy przykład może wskazywać na perfidną premedytację sprzedającego, to następny Bolesław jest przykładem bezmyślności i niechlujstwa w krystalicznej postaci - Bolesław Chrobry.
Kim jest sprzedawca? Kim będzie!? Kto uczył go czytać, kto uczył historii dlaczego promowano go z klasy do klasy?

PS
Zaczynam się zastanawiać, czy nie skorzystać z tej posezonowej wyprzedaży, bo coraz częściej myślę sobie: "Chyba pora umierać...".

PPS
Nie wiem, być może ta branża też charakteryzuje się sezonowością, ale...

PPPS
Na pociechę poczta dostarczyła takie maleństwo:



Całkiem przyzwoity stan, rocznik czytelny bezdyskusyjnie, są nawet pionowe kreseczki tła wokół godła Królestwa Polskiego.
Może lepiej pójdę na jakąś inną posezonową...

2 komentarze:

  1. Tak... no cóż...widziałem tą aukcje i nawet z ogromna ciekawością czekałem na jej koniec! Również tragiczny...Może to "koledzy" licytowali. Moneta też jest z "ciekawego" rocznika. Takich i podobnych rewelacji jest ostatnio sporo na Allegro. Niestety! Aż strach pomyśleć kto będzie pracować na nasze emerytury. Chyba się nie doczekam....
    PDK

    OdpowiedzUsuń
  2. Reklama zniknęła. Albo skończył się sezon posezonowych wyprzedaży, albo ktoś poszedł po rozum do głowy.

    OdpowiedzUsuń

Printfriendly