Google Website Translator Gadget

środa, 16 stycznia 2013

Ja już to gdzieś widziałem!

Przykre, ale Cafe Numizmatyka na Allegro jest tylko cieniem dawnej świetności. Zaglądam tam jednak regularnie. Z rzadka coś napiszę...

11 stycznia zaintrygowało mnie pytanie "Co to za moneta?". Załączone zdjęcia zostały bezlitośnie skompresowane przez automat obsługujący cafe, ale są wystarczająco wyraźne, żeby uruchomić alarm: Ja już to gdzieś widziałem!

Ba! Nie tylko widziałem. Ja coś podobnego mam i nawet kiedyś o mojej blaszce coś napisałem.

Moja "moneta" jest miedziana i mniejsza.
Dokładniejsze oględziny obu zdjęć prowadzą do wniosku, że oba okazy zostały wybite tymi samymi stemplami, a że miedziany krążek jest mniejszy, to odbiły się na nim tylko środkowe części stempli, bez legend otokowych.

Oczywiście, podzieliłem się moim spostrzeżeniem z autorem postu z cafe Allegro. Wymieniliśmy kilka emaili. Zainteresowały mnie zwłaszcza legendy widoczne na monecie z cafe. Okazało się, że na jednej stronie jest napis MONETA CIVIT SOBOLEW, po którym jest coś jeszcze, coś z literą T albo ozdobnik - krzyżyk. Na stronie odwrotnej jest SOLIDUS + DG i dalej coś w rodzaju OLINES????
Dowiedziałem się też, że "srebrnik" został zakupiony około roku 2001 na jarmarku katarzyńskim w Toruniu w masówce po 4 zł/szt. Handlarz miał tych monet więcej.


Ja mojego miedziaka zdobyłem w Zawierciu, pięć lat później. Kto i w jakim celu wyprodukował te blaszki nie wiem.

Wykluczam, że to produkt XVIII- czy też XIX-wieczny, bo Sobolew nigdy miastem nie był. Gdyby miały to być monety dominialne, to też nie użyto by określenia CIVIT. Najprawdopodobniej jest to całkiem współczesna próba wykreowania "nienotowanego pieniądza dominialnego".

Kupując monety dominialne i inne formy pieniądza prywatnego trzeba zachowywać dużą ostrożność. Sprzedawcy zwykle mają na podorędziu jakąś fascynującą legendę mającą dowieść wyjątkowej rzadkości "monety". A jeśli tego nie robią i sprzedają takie wynalazki w masówce, to też źle na tym nie wychodzą - kilka złotych za gram miedzi (choćby nawet lekko srebrzonej) to niezły zarobek.

P.S.
19 stycznia 2013
Ciąg dalszy: Sobolew, czy Sobolewo?


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Printfriendly