Google Website Translator Gadget

wtorek, 30 sierpnia 2011

Dziś tylko kilka linijek...

bo po pięciotygodniowym urlopie nazbierało się mnóstwo rzeczy do zrobienia.

Jedną z nich było przeczytanie zaległej poczty i napisanie odpowiedzi na listy oraz e-maile, które długo, długo czekały (komputer też miał urlop, podobnie jak telewizor i codzienne gazety).
Kolejną rzeczą było nadrobienie zaległości w czytaniu dyskusji na internetowych forach, które zwykle odwiedzam. Zauważyłem, że w zeszłym roku, mimo krótszego ciut urlopu, ominęło mnie znacznie więcej ciekawych dyskusji. Najwyraźniej nie tylko ja postanowiłem odpoczywać.

Z rzeczy godnych polecenia dwie moim zdaniem najciekawsze:

Na obróbkę czekały też dwie karty pamięci ze zdjęciami zrobionymi w czasie urlopu.


Jest jeszcze jedna przyczyna powodująca, że nie mam teraz zbyt wiele czasu dla bloga (chwilowa). Kilka dni przed urlopem poczyniłem kroki do uruchomienia jeszcze jednego projektu, który chodził mi po głowie od pewnego czasu. Rezultaty pokażę podczas najbliższego weekendu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Printfriendly