Google Website Translator Gadget

środa, 21 września 2011

Kilka ciekawych aukcji

Najpierw ta najświeższa.

Pamiętacie "pokrakę"?

  

Czas robi swoje i właściciel tej niezwykłej monety spuścił z tonu i wystawił ją ponownie. 
Tym razem bez minimum. Zalicytowałem, dlaczego by nie, ale poległem. Poszła za 46,50 euro. 

Moneta "bez otworu ale z otworem"
Bardzo ciekawy destrukt. Firma gradingowa NGC opisała monetę jako "struck 5% off center, mint error" oceniając stan na AU55, czyli niemal menniczy. Zastanawiające, że średnica otworu jest mniejsza, niż na zwykłych pięciogroszówkach GG.
Na środku awersu pięknie widoczne jest gładkie pole - miejsce na wybijanie otworu.
Monetę wystawiono z ceną wywoławczą, ale pomimo dużego zainteresowania nie znalazł się chętny. Ciekawe, co będzie się działo dalej.

Trzy inne, rzadkie i piękne polskie monety, które sprzedano wczoraj na Allegro to
  • 2 złote 1813 Moneta w oblężeniu Zamościa, Kopicki 8450b - 3550,00 zł
  • powstańczy dukat 1831, NGC AU58 - 6101,00 zł
  • Zygmunt III Waza, talar koronny 1631 - 3033,00 zł
To oczywiście monety z tzw. górnej półki, ale i wśród tych tańszych trafiają się ciekawe egzemplarze .

18 września zakończyła się licytacja bardzo rzadkiej dziesięciogroszówki z roku 1840 - najwcześniejszy wariant, bity stemplem rewersu ciętym "od ręki".

Ciekawą monetę wypatrzył też na Allegro granit01 i podzielił się swoim odkryciem na forum http://allegro.pl/phorum/read.php?f=274&i=189663&t=189663
Jak widać, nawet wśród zdawało by się bardzo dobrze opisanych monet można natrafić na coś nowego.




9 komentarzy:

  1. Jaką cenę uzyskała ta dziesięciogroszówka rzadka? Wygrał Pan?

    Temat poprzedniego wątku raczej do poprawki.

    OdpowiedzUsuń
  2. http://allegro.pl/bardzo-rzadkie-10-groszy-1840-r-krolestwo-polskie-i1816232343.html

    45,44 zł

    Tytuł poprawiłem, dziękuję za zwrócenie uwagi.

    OdpowiedzUsuń
  3. To chyba nie aż taki rzadki okaz, skora tak niska cena i nie zdecydował się Pan na więcej :)

    Ta pokraka fajna.

    OdpowiedzUsuń
  4. Sztuka rzadka. Mam taką monetę w zbiorze. Drugiej nie potrzebuję, bo nie handluję monetami.

    OdpowiedzUsuń
  5. Co Pan myśli o tym szóstaku?
    http://vlep.pl/8qxncf.jpg
    Wydaje mi się,że to bardzo ciekawa hybryda.Awers wygląda jakby był uderzony stemplem szóstaka z 1659 roku z mennicy krakowskiej-proszę porównać z podobnym http://vlep.pl/i8bzya.jpg .Rewers natomiast, uderzony jest stemplem z mennicy lwowskiej z 1662 roku i też wygląda ciekawie, ze względu na finezyjne tarcze herbowe,raczej niespotykane w tym roczniku.Może Pan ma jakieś spostrzeżenia?

    OdpowiedzUsuń
  6. Rzeczywiście ciekawa moneta.
    To oczywiście nie jest ten sam stempel awersu, co na krakowskim szóstaku z 1659 (CASIM / CASIMI).
    Nie przypominam sobie lwowskich szóstaków z 1662 r. z takimi tarczami herbowymi. Podobne były w roczniku poprzednim, ale też nie identyczne. Czy między nimi jest kwiatek? To wskazywało by na krakowskie pochodzenie również stempla rewersu. Skąd więc inicjały Amorettiego?
    Nie traktował bym tej monety jako hybrydy. Nie zdziwił bym się, gdyby została ona wybita przez Tynfów w 1663 r. poza kontraktem, stemplami krakowskimi ale z rewersem przerobionym przez dodanie liter GBA. Taka nielegalna emisja szła by w całości na ich rachunek. W 1663 r. Tynfowie przejęli lwowską mennicę po Amoretim zachowując zwierzchność nad mennica krakowską (od roku 1661). Mogli wszystko. Dysponowali narzędziami, surowcem, chronionym transportem.
    Oczywiście to tylko spiskowa teoria, ale ...

    OdpowiedzUsuń
  7. Monet nie zbiera się dla ich wartości. Przynajmniej nie przede wszystkim...

    Odkąd interesuje się tymi monetami, taką dziesiątkę widziałem może ze trzy razy.

    Nie rozumiem jednak jednej rzeczy. Skoro nie chciał Pan kupić tej monety, dlaczego w ogóle Pan licytował?

    OdpowiedzUsuń
  8. Licytowałem, bo uznałem że egzemplarz w moim zbiorze jest w nieco gorszym stanie.

    Kiedy jest szansa zastąpienia monety w złym stanie monetą ładniejszą, to staram się ją wykorzystać, ale nie za każdą cenę.

    Nigdy i nigdzie nie pisałem, że kolekcjonuję monety dla ich wartości.

    Kiedy zbiera się przez kilkadziesiąt lat, to rzeczy pospolite (tanie) w zbiorze są. Brakuje raczej tych rzadszych, a co za tym idzie droższych. A gdy można którąś z nich kupić tanio, to się z takiej okazji korzysta.

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie miałem na myśli Pana wypowiedzi, ale poprzedników. Pana motto o tym, co jest warte, a co się opłaca, jest mi znane i w pełni je podzielam.

    Pozdrawiam i dziękuję za wyjaśnienie.

    OdpowiedzUsuń

Printfriendly