Google Website Translator Gadget

czwartek, 7 czerwca 2012

Spiskowa teoria dziejów.

Przeczytajcie uważnie ten opis:

Któż był "Carem polski - księciem"?
"100 czegoś 1922" nasuwa pewne podejrzenia... Czy to jednak możliwe, że ktoś, kto umie uruchomić komputer, zarejestrować się na Allegro (a więc umie czytać i pisać - przynajmniej na klawiaturze) mógłby nie wiedzieć, że na oferowanej monecie:

sportretowano Józefa Piłsudskiego, który - prawda - wielkim człowiekiem był, ana na miły Bóg nie "Carem polski" ani nie księciem. Przy nicku sprzedającego nie widzę oznaczenia obowiązkowego dla niepełnoletnich allegrowiczów. Czy mam rozumieć, że dla pełnoletniego Polaka poddanego rygorowi obowiązku szkolnego (a może się wymigał?) "Car polski - książę" może być czymkolwiek innym, niż figura stylistyczna rodem z political/historical fiction?

"5 osób licytuje..., aktualna cena 3000 zł"
Do roku 2005 była to mniej więcej realna cena rynkowa oryginalnej miedzianej próbnej  stumarkówki. Dziś na zakup oryginału trzeba przeznaczyć kwotę dziesięciokrotnie wyższą. A na aukcji nie oferowano oryginału!

W kontekście tego obrazka towarzyszącego wszystkim aukcjom Allegro:
interesuje mnie bardzo, jak zakończyła by się akcja kilku dobrych kolegów. Jeden udając kretyniątko wystawia "100 czegoś 1922", reszta udając "jeleni" licytuje. Któryś z nich wygrywa i po odczekaniu paru dni wszczyna spór
"Zostałem oszukany, kupiłem monetę wystawioną w dziale dla monet oryginalnych, a dostałem ordynarny falsyfikat.
Do sprzedawcy przychodzi policja i słyszy
"Ja się nie znam. Sam kupiłem to jako oryginał. Sprzedaję, bo potrzebuję pieniędzy. Gdyby moneta była fałszywa, to Allegro zamknęło by aukcję albo przeniosło do działu dla kopii i falsyfikatów, bo moją aukcję obśmiano na forum i administracja allegro była informowana, że to może być kopia. Nic nie zrobili, więc chyba wszystko było w porządku. Nikogo nie chciałem oszukać, pieniędzy nie oddam."
Czy Allegro zrekompensuje "stratę" kupującego? Jeśli nie, mógłby być bardzo ciekawy proces sądowy.

Pora na przypomnienie postulatu (obiecałem, że będę go co jakiś czas powtarzał) -

Dopóki Allegro nie umieści nieoznakowanych trwale "kopii" monet na liście towarów zakazanych, dopóty naiwni kolekcjonerzy będą tracić pieniądze na kupno bezwartościowych krążków metalu.



3 komentarze:

  1. watek allegro:
    http://cafe.allegro.pl/showthread.php?122327-moneta-z-carem

    OdpowiedzUsuń
  2. Celowo umieściłem fragment tego wpisu na cafe Allegro. W końcu to chyba najwłasciwsze miejsce na apele w sprawie wpisania nieoznakowanych kopii na listę towarów zakazanych.

    OdpowiedzUsuń
  3. Przeczytałem cały post i dalej nie wiem kim jest ten Car na monecie do którego przyszła policja? ;-) Konta na alledrogo nie mam, odmówili mi, powiedzieli że IQ mam w okolicach rozmiaru buta. Buty mam średnie. Co teraz? ;-D

    Dobrze że ktoś za innych jeszcze myśli.

    Pięc plus jeden sprzedawca, 3000zł, bez takich ludzi alledrogo już dawno by zbankrutowało.
    Przykra sprawa.

    OdpowiedzUsuń

Printfriendly