Google Website Translator Gadget

piątek, 1 listopada 2013

Trzy tysiące!

Stało się. W moim zbiorze pojawiła się moneta numer 3000 (i następne).
Trzytysięczna wygląda tak.
Na skanie nienajlepiej, trzymana w ręce znacznie ładniej. Rocznik 1841 jest rzadki i czyhałem na niego bardzo długo. Co ciekawe, w ciągu ostatnich trzydziestu dni na Allegro była jeszcze jedna sztuka (brzydsza). W archiwum Allegro są trzy notowania, z lat 2003, 2005 i 2010. U Niemczyka dwa, z 2011 i 2012r.

Równie zadowolony jestem z sąsiadów tego trojaka.
Numer 2999
Dwudenar z 1579 r. ze śladami poprawiania stempla na rewersie.
To interesująca moneta, bo...
Część badaczy twierdzi, że to moneta litewska Stefana Batorego wybita w Mitawie (Kurlandia). W 1579 roku mennica wileńska nie pracowała.
Rzeczywiście, dwudenar ten jest niemal bliźniaczo podobny do litewskich dwudenarów Zygmunta Augusta. Niemal, bo pod inicjałem Batorego jest malutki herb - hak kotłowy Kettlerów. To z jego powodu monetę traktuje się też jako lenną monetę kurlandzką bita na stopę litewską.
B. Paszkiewicz w katalogu pięćdziesiątej aukcji WCN pisze, że dwudenary z herbem Kettlerów wybił w Mitawie książę Gotard Kettler za zgodą Batorego. Zgoda opiewała na przebicie 30000 grzywien srebra na dwudenary na stopę litewską. Miało to pomóc Kurlandii w przeciwstawianiu się Moskwie. Faktem jest, że te dwudenary trafiły do obiegu na Litwie i częściej spotyka się je w skarbach litewskich, niż kurlandzkich.

Numer 3001.
Grosz koronny Augusta III z 1753 r. z mennicy w Gubinie.

Moneta z ostatniej fazy bicia tego rocznika charakteryzująca się sposobem umieszczenia nominąłu na rewersie - w poszerzającym się rozwidleniu tarcz herbowych. Na monetach bitych wcześniej, trójka była zamknięta w węższych lub szerszych łukach, jak w roku 1752.

Bardzo udany tydzień. Poczta dostarczyła też wypatrzony na eBay drugi numer Dresdner Numismatische Hefte z bardzo ciekawym artykułem na temat miedziaków Augusta III bitych w saskich mennicach. Nie ma rady, trzeba wziąć się za tłumaczenie.

Udany tydzień. Aż tu nagle!
Na stronie Narodowego Banku Polskiego pojawiła się informacja:
"Dzisiaj, 31 października 2013 r., w wyniku zakończonego postępowania przetargowego zawarto umowę na dostawę monet 1, 2 i 5 groszy ze zmienionego stopu i nowym awersem. Na mocy zawartego kontraktu od kwietnia 2014 do końca 2016 roku ich producentem będzie The Royal Mint z Wielkiej Brytanii. NBP zaoszczędzi na tej operacji ponad 50 milionów złotych. Tym samym produkcja najdrobniejszych monet będzie o połowę tańsza niż dotychczas. Mennica Polska S.A. na zlecenie Narodowego Banku Polskiego nadal będzie produkowała monety powszechnego obiegu o nominałach: 10 gr, 20 gr, 50 gr, 1 zł, 2 zł i 5 zł oraz monety okolicznościowe i kolekcjonerskie."
Royal Mint będzie dostarczać monety stalowe powlekane jednowarstwowo (czym?) juz od stycznia 2014 r. Najpierw, w pierwszym kwartale, trafią one do dostawców i użytkowników urządzeń przyjmujących płatności w monetach. Trzeba te wszystkie automaty przystosować do nowych monet nie blokując jednocześnie możliwości używania monet z mosiądzu manganowego, których kilka miliardów w obrocie jest i nadal pozostanie.

Mennica Polska prawdopodobnie będzie protestować, ale jak sądzę, sprawa jest już przesądzona.
Czekamy więc na nowe polskie obiegowe monety z obcej mennicy. Ostatni taki przypadek w naszym kraju miał miejsce w roku 1978, w którym skorzystalno z usług mennic kremnickiej i leningradzkiej. Royal Mint biła polskie monety w czasach II Rzeczpospolitej. Nihil novi sub sole.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Printfriendly