Google Website Translator Gadget

poniedziałek, 2 marca 2015

Monety na Facebooku.

Kilka dni temu Facebook zmusił mnie do założenia prywatnego konta. Do tej pory miałem tam tylko konto typu fanpage założone z cichą nadzieją, że dzięki niemu na mój blog trafi trochę więcej osób. Pod koniec ubiegłego tygodnia poczęstowano mnie wiadomością, że jedynym możliwym sposobem logowania na fanpage "Zbierajmy monety" będzie wejście z konta osobistego.
Wola "boska" - założyłem. Od razu uprzedzam - będzie to konto nieaktywne. Czym chcę się z Wami dzielić, dzielę się tu na blogu.

Założenie konta osobistego ma swoje dobre strony. Jako fanpage nie miałem możliwości wyszukiwania, mogłem oznaczać profile jako ulubione, ale nie dawało to możliwości zautomatyzowanego śledzenia aktywności tych profili, wydaje mi się  też, że miałem bardzo ograniczone możliwości komentowania i odpowiadania na komentarze. Może za słabo znam Facebooka i wszystkie te (tfu!) funkcjonalności były w moim zasięgu, ale na pewno nie wprost, bez dodatkowych zachodów.

Teraz wyszukiwać mogę.
I co z tego!
Wrzucenie w "szukajkę" pytań typu "monety", "numizmatyka" "numismatics" "muenzen" odzew oczywiście wywołuje, ale daleko mu do moich oczekiwań.
Przeważająca większość wyników wyszukiwania, to albo reklamy powszechnie znanych firm i firemek numizmatycznych, albo profile ludzi, którzy próbują wykorzystać Facebooka, jako tablicę ogłoszeniową oferując sprzedaż monet.
Do tego masa ludzi z różnych egzotycznych krajów, którzy mają w nazwie swoich profili miłe dla oka słowo "monety". Dlaczego? Dalibóg nie wiem.

Nie trafiłem (może szukałem za mało wytrwale) na żaden profil, z którego mógłbym się dowiedzieć czegoś ciekawego o monetach, numizmatyce, historii pieniądza itp. Pewnie nie do tego konta na Facebooku służą. W końcu ja też umieszczam tam tylko linki do wpisów na moim blogu.

Przepraszam, troszkę się zapędziłem. Znalazłem kilka interesujących profili,  które oczywiście natychmiast dodałem do ulubionych i obserwowanych. Szkopuł w tym, że poznałem je już wcześniej, nie mając dostępu do facebookowego wyszukiwania.

To na przykład strona Dukaty Rzeczpospolitej Numizmatyka - nie dość, że miła dla oka, to jeszcze autor świetnie orientujący się w temacie. Tu zawsze można liczyć na informacje bardzo ciekawe, nawet dla kolekcjonerów, dla których dukaty rzeczpospolitej to nieosiągalne marzenie. Warto oczywiście  obserwować, co nowego publikują Mennica Polska, Gabinet Medalów Polskich, Wydawnictwo Piotr Kalinowski, czy Warszawskie Centrum Numizmatyczne i inne podobne profile ale trzeba pamiętać, że główną ich funkcją jest reklama. Dźwignia handlu podobno, choć codzienne obserwacje skłaniają mnie coraz częściej do przekonania, że nic tak człowiekowi nie obrzydzi towaru/imprezy/filmu/wydawnictwa (niepotrzebne skreślić), jak reklama właśnie.

Znalazłem na Facebooku jeden profil, który mimo, że jest profilem firmy numizmatycznej, i jako taki oczywiście pełni przede wszystkim funkcję reklamową, to jednocześnie może być i jest kopalnią inetersujących widomości numizmatycznych (i nie tylko). To profil firmy Pana Damiana Marciniaka
Polecam.
Z tej właśnie strony dowiedziałem się, o wydarzeniu, w którym po prostu nie wypada mi nie wziąć udziału.
Gdyby nie strona GNDM, pewnie bym to przegapił, a dzięki Panu Marcinowi i Facebookowi, 5 marca o 17:00 zamelduję się w Dąbrowie Górniczej.




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Printfriendly