Google Website Translator Gadget

piątek, 6 marca 2015

Skarb hutnika.

Wstyd się przyznać, ale do wczoraj nie udało mi się zmobilizować, by odwiedzić Sztygarkę - muzeum miejskie w Dąbrowie Górniczej. Wstyd, bo na dobrą sprawę mógłbym tam dotrzeć na piechotę - kilka kilometrów, cóż to za odległość?

Zmobilizowała mnie informacja wygrzebana na Facebooku - sprawdźcie końcówkę poprzedniego wpisu http://zbierajmymonety.blogspot.com/2015/03/monety-na-facebooku.html.
Mimo wszystko pojechałem samochodem. Zaparkowałem w pobliżu jakiegoś czołgu i kilku innych pojazdów militarnych. Po chwili siedziałem w salce konferencyjnej, może nie całkiem pełnej, ale też i nie świecącej pustkami.
O książce, którą promowało wydarzenie ze swadą opowiadali autorzy -Joanna Tokaj i Dariusz Rozmus. Trzeciego współautora, profesora Stanisława Suchodolskiego niestety nie było.

Poznaliśmy okoliczności odkrycia "skarbu hutnika" - czy wiecie, do czego służą archeologom wiadra i dlaczego nie warto pić piwa podczas poszukiwań? Przypomnieliśmy sobie wiadomości o zawirowaniach spowodowanych testamentem Krzywoustego. Dowiedzieliśmy się ciekawych rzeczy na temat symboliki figuralnych przedstawień umieszczanych przez mincerzy na średniowiecznych denarach i mnóstwa, informacji, wydawało by się nie mających związków z numizmatyką. Na przykład o nierozwiązywalnej kwestii dwóch głów świętego Wojciecha.

Dowiedzieliśmy się też, że samo odkrycie, to tylko początek, od którego zaczyna się właściwa praca wymagająca współdziałania chemików, historyków, numizmatyków, fotografów i wielu innych osób.

Po wykładzie była oczywiście seria pytań do autorów. Rozmowy trwały jeszcze długo, przeniosły się do muzealnych sal wystawowych. Skarb wyeksponowany w muzealnej gablocie
nie wygląda specjalnie okazale i goście nie interesujący się numizmatyką średniowieczną, bo nie wszyscy przybyli się nią interesowali, nie poświęcali mu wiele uwagi. Oblężone były pulpity przy których trwał pokaz średniowiecznej kaligrafii oraz warsztat pracy mincerza wybijającego dla przybyłych repliki denarka z orłem i zającem.
Repliki, to zbyt wiele powiedziane. Przede wszystkim prawie dwukrotnie większe od oryginałów, a na dodatek aluminiowe (mogłem wziąć z sobą jakiegoś srebrnego wycierucha!). Łomot był straszny, budynek drżał w posadach.
Czas mijał niepostrzeżenie, ale nieubłaganie. Wyszedłem ze Sztygarki bogatszy o nowe informacje i oczywiście o promowaną książkę.

Po powrocie do domu i sprawdzeniu poczty dowiedziałem się, że za kilka dni będziemy mieli kolejne ciekawe spotkanie numizmatyczne, a jeszcze przed wakacjami następne.
Do Krakowa do Czapskich zapewne się wybiorę. "Monety w oblężeniu miast polskich" to temat bardzo ciekawy http://mnk.pl/aktualnosci/monety-oblezonych-miast-polskich To już za chwilę, 10 marca.

Do Warszawy też muszę się postarać dotrzeć, bo temat interesuje mnie bardzo, bardzo. 8 czerwca w siedzibie PTN Pan Dariusz Pączkowski przedstawi wykład "Fałszerstwa monetarne Fryderyka II Wielkiego - zagadnienia ikonograficzne na przykładzie monet koronnych Augusta III Wettyna".

Wcześniej, 11 maja Pan Rafał Janke będzie mówił o Początkach Mennicy Warszawskiej za panowania Stanisława Augusta.Też żal to przegapić.

Ciekawy rok się zapowiada.




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Printfriendly