Google Website Translator Gadget

czwartek, 28 marca 2013

Kiedy zacznie się wiosna?

Wiosna zacznie się,gdy przyjdzie na to pora. Na razie mamy...
Już miałem napisać przedwiośnie, ale po rzucie oka na termometr i prognozę 14-dniową zmieniłem zdanie. To jeszcze zima.

Długie zimowe wieczory umożliwiły mi realizację wyzwania, które podjąłem przed wakacjami 2012. Wyzwania sprowokowanego rysunkiem z New Yorker.
Tak jest! W zeszłym tygodniu skończyłem zwycięsko walkę z siedmioksięgiem "À la recherche du temps perdu". Łatwo nie było, sytuacja na froncie zmieniała się często. Nastrój - raz euforia, bo niektóre fragmenty są porywające; innym razem irytacja i zniechęcenie antypatycznym bohaterem. Jednak warto było i bynajmniej nie był to czas utracony. Mimo to nie mogę pozbyć się wrażenia, że te siedem tomów to zbyt wiele słów. Chociaż... z drugiej strony, gdy przypomnę sobie scenę z ekranizacji "Amadeusza" Petera Shaffera z cesarzem Józefem II wyrzucającym Mozartowi "...Za dużo nut!" po premierze "Uprowadzenia z seraju" 16 lipca 1782. Może jednak Proust lepiej wiedział co robi?

W latach powstawania dzieła, które cesarz nazwał pierwszą operą narodową, wyemitowano miedziane monety przeznaczone do obiegu w Czechach, na Morawach i Śląsku.
Greszel (groszyk śląski) Józefa II z roku 1782 z mennicy wiedeńskiej.

Moneta uwzględniana w katalogach numizmatów związanych z Polską ze względu na śląskiego orła w prawej, dolnej części tarczy herbowej. W "Ilustrowanym skorowidzu..." E. Kopickiego numer 9194. Rysunek pokazany na 156 stronie drugiego tomu części drugiej (tablice) różni się od tego, co widzę na monecie.
Rysunek ten zresztą jest powtórzeniem ilustracji z "Katalogu podstawowych typów monet..." tegoż Kopickiego (tzw. duży Kopicki). Na tych rysunkach nominał zapisano jako GROECHL, na monetach jest GROESCHL. Żeby było śmieszniej, w czwartej części dziewiątego tomu "dużego Kopickiego" nominał groszyków Józefa II zapisano, jako EIN GROESCHEL.

To jeden z mnóstwa przykładów na brak precyzji i konsekwencji autorów katalogów. Nie znaczy to jednak, że wszystkie te stare katalogi nadają się tylko na makulaturę. Daleki jestem od takiego twierdzenia, bo mimo wszystko w dużej części są to publikacje aktualne i w miarę kompletne. Wiem jednak, jak trudno wykonuje się rzetelną korektę publikacji - główna trudność polega na znalezieniu kompetentnej osoby dysponującej odpowiednią wiedzą, praktyką i czasem. Korekta w wykonaniu autora nigdy nie będzie wystarczająco wnikliwa. Najlepiej, gdyby można było podzielić korektę między specjalistów zajmujących się stosunkowo wąskimi dziedzinami. Tylko oni mają szansę szybko wyłapać najbardziej oczywiste błędy i przeoczenia.

Czekamy na wiosnę, czekamy na 27 czerwca - dzień otwarcia Muzeum Czapskich, czekamy na ostateczną decyzję w sprawie podtrzymania/zaprzestania emisji jedno- i dwugroszówek i jej konsekwencje (pisałem o tym na facebookowym profilu bloga). Czekamy, czekamy...



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Printfriendly