Dziś króciutko.
Korzystając z deszczowego popołudnia wysortowałem z zapasów miedzioniklowej peerelowskiej masówki wszystkie dziesięciozłotówki z Bolesławem Prusem. Rzeczywiście, wariant B w/g Krzewińskiego nie jest rzadkością. K.172.B (10 złotych, Prus, hybryda - połączenie awersu K.172.A zrewersem K.169.A.) znika z listy braków.
To nie wszystko! Na razie sprawdziłem około połowy "Prusów" z moich zapasów, ale już to wystarczyło do stwierdzenia, że musi powstać większy wpis poświęcony tym monetom. Kilka dni mi to jeszcze zajmie.
Dopowiem tylko, że takie kwiatki w postaci różnych rewersów na Prusach z 1982 to dopiero początek przygody z tym wzorem monety dziesięciozłotowej. Im głębiej w las, tym więcej drzew, choć i tak w porównaniu z innymi wzorami dziesiątek to bardzo łatwa moneta do opisania i ogarnięcia. Myślałem parę lat temu, że temat wariantów i odmian PRL-u jest lekki, łatwy i w miarę przyjemny. To monety to nie las - to Puszcza Amazońska. Boratynki były łatwiejsze do opracowania patrząc z perspektywy czasu.
OdpowiedzUsuńC.W.