Google Website Translator Gadget

poniedziałek, 7 września 2026

Wakacyjne podróże - euro.

Wróciliśmy do domu. Zawartość bagażnika, z małymi wyjątkami typu trójkąt ostrzegawczy, wypakowana. Pozostała jeszcze wymiana zawartości portmonetki. Do następnego wyjazdu za granicę będą w niej grosze i złotówki. Przez ostatni dwa tygodnie ich miejsce zajmowała inna waluta. 

Trasa naszej wyprawy, nie licząc Polski, przebiegała przez cztery państwa. W każdym z nich, mimo że jedno do strefy euro nie należy, mogliśmy płacić jedną walutą. Tym wyjątkiem były oczywiście Czechy. Miałem trochę koron, które zostały z poprzednich wyjazdów. Wystarczyło na obiad, drobne wydatki i jeszcze trochę zostało na przyszłość. Zapłaciłem koronami, ale nie musiałem. Gdy przyszło do płacenia za obiad, padło pytanie: "euro, złotówki czy korony?". W takiej właśnie kolejności!

Jestem prawie pewien, że najważniejszą przyczyną, dla której cztery państwa Europy Wschodniej pozostają poza strefą euro, nie jest patriotyczne umiłowanie własnego pieniądza. Chodzi o możliwość zarabiania na przewalutowaniu. Zarabiają banki, właściciele kantorów, właściciele sklepów, restauracji i barów, zarabiają kelnerzy i sprzedawcy. Tracą wszyscy inni. MY tracimy. Pani traci, Pan traci. 


Printfriendly