Google Website Translator Gadget

czwartek, 6 sierpnia 2026

eBay -

 Taka moneta. 

Grosz koronny Augusta III, rocznik 1755 z nietypowym popiersiem w zbroi antycznej i charakterystyczną, malutką trójką pod herbami. Nie wiem, jak to się stało, ale gdzieś mi ta moneta umknęła podczas pracy nad katalogiem miedziakówAugusta. Pierwszy raz zobaczyłem ją w roku 2012 na aukcji Niemczyka na Allegro (aukcja numer 2350821687). 

Zobaczyłem, ale kupić mi się jej nie udało. Podobnie było w roku 2013 (Allegro 3086210079)

W roku 2023 ofertę przegapiłem. Mam tylko zdjęcia.
Ucieszyłem się, gdy w lipcu zobaczyłem na eBay tę ofertę.
Pierwsza niespodzianka, sprzedający nie wysyła do Polski. Na prośbę o zmianę decyzji, nie odpowiedział. Na szczęście przeszkodę udało się ominąć innym sposobem i po krótkich nerwach - wygram, czy nie wygram - SUKCES. I tu kolejna okazja do skoku ciśnienia.  Zanim moneta trafiła na niemiecki adres kolegi, identyczna oferta z takim samym zdjęciem znów pojawiła się na eBay. 
Na żadne pytania sprzedający nie odpowiedział. Na szczęście, gdy moneta trafiła na niemiecki adres, okazało się, że udało się nam kupić to, co chciałem. Kilka dni temu trafiła do mnie. I bardzo się z tego cieszę. 
Okazuje się jednak, że sprzedawca, pomimo że moneta jest już w moim zbiorze, regularnie oferuje jej sprzedaż. Nie wiem, który to już raz, ale nadal można (?) ją licytować. 
Nie wiem, co dostanie ktoś, kto zdecyduje się na licytację i wygra.

Z inną próbą zakupu poszło gorzej. Wypatrzyłem interesujący obiekt (tym razem to nie była moneta) w ofercie "kup teraz". Cena była atrakcyjna, więc pomimo wysokich kosztów przesyłki, kliknąłem gdzie trzeba i zapłaciłem. 
Przeczytajcie uważnie, co jest na zielonym pasku nad opisem oferty!
Kupiłeś(łaś) ten przedmiot. Sprzedawca ponownie wystawił ten sam lub podobny przedmiot. Wyświetl szczegóły zamówienia
 
Sprzedawca wystawił nie podobny przedmiot, tylko ten sam, ale tym razem rzecz ma się inaczej. Poinformował mnie, że pomylił się ustalając cenę. Określił to jako "błąd pisarski". Anulował transakcję, po czym plakietka z nową ceną pojawiła się niemal natychmiast w jego ofercie. 
Nie wiem, jak chcąc wklepać na klawiaturze 100 można przez błąd pisarski napisać 9,56.
Pieniądze wróciły na moje konto, ale na tym nie koniec. Z eBay dostaję prośby o zaopiniowanie udanego zakupu. Przecież "Kupiłeś(łaś) ten przedmiot." 

Dziwne to wszystko. Mam coś, co ktoś inny nadal oferuje do sprzedaży, nie mam czegoś, za co uczciwie zapłaciłem. Z drugiej strony, może tak jest ciekawiej, mniej nudno?

Printfriendly