Google Website Translator Gadget

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 10 groszy 1840 WW. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 10 groszy 1840 WW. Pokaż wszystkie posty

piątek, 1 czerwca 2018

Myślałem, że takiej dziesięciogroszówki 1840 wcześniej nie widziałem!

Wczoraj zakończyła się e-aukcja WCN oznaczona numerem 180531. Wziąłem w niej udział dla jednej monety, której niestety nie wygrałem.

WCN aukcja 180531, lot 159516, zdjęcie z aukcji


W opisie monety podano informację o numerach katalogowych "Kop. 9391 (R5), Plage 106 (R2), Bitkin 1183 (R1)" ale na pierwszy rzut oka wydaje się, że nie jest to informacja ścisła, bo pod tymi numerami kryje się odmiana z omyłką w znaku mennicy - "W - W" zamiast "M - W", w moim katalogu oznaczona jako g/b. Tymczasem w aukcyjnym opisie monety napisano: "przebitka znaku mennicy z WW na MW". Na aukcyjnym zdjęciu dobrze widać, że litera M została na stemplu nabita dwukrotnie, ale kolejność moim zdaniem była odwrotna. Najpierw na stemplu odbito puncę z M całkiem poprawnie, być może za słabo, co spowodowało chęć jej poprawienia., ale poprawka wyszła nie do końca po myśli rytownika, bo drugie nabicie M na stempel nastąpiło co prawda mocniej, ale za to do góry nogami. Dlatego oglądający monety tej odmiany opisują ją, jako "W - W".

Mam w zbiorze monetę w odmianie "W-W". Jej zdjęcia są w moim katalogu, ale poprzedni właściciel poddał ją intensywnemu czyszczeniu chemicznemu. Po prostu jest mocno wytrawiona. Oczywiście od razu po nią sięgnąłem, chcąc sprawdzić, czy na niej też widać ślady dwukrotnego użycia puncy M.
Skany kluczowego fragmentu w rozdzielczości 4800 DPI zrobione dla trzech różnych ułożeń monety w stosunku do kierunku oświetlenia  wyglądają tak.
 
 
Jak widać, "czyszczenie" usunęło nie tylko patynę. Częściowo zniknęły też pozostałości po pierwszym, poprawnie nabitym M. Częściowo, ale nie do końca. Na pierwszym i trzecim skanie, ledwo, ledwo, ale widać resztki tej litery.

Z jednej strony, zaoszczędziłem 330 złotych (na limit w tej wysokości się zdecydowałem), z drugiej trochę szkoda, bo lepiej mieć monetę z oryginalną patyną i dobrze widocznym dowodem na dwukrotne, ostatecznie błędne, nabicie puncy litery ze znaku mennicy.

Opis odmiany w moim katalogu uzupełnię po weekendzie.

wtorek, 3 stycznia 2012

Errare humanum est

I bardzo dobrze. Ktoś, kiedyś pomylił się - może był zmęczony, może chory, może myślał o niebieskich migdałach, może słabo widział - przyczyny nie znamy. Dysponujemy tylko niezbitymi dowodami na to, że do pomyłki doszło.
Szóstak (sześć groszy) Jana III Sobieskiego z 1680 r.

Na awersie popiersie w zbroi, a więc pomyłka miała miejsce w mennicy krakowskiej. Ale jaka pomyłka? Spójrzcie na rewers. W legendzie mamy GROS ARG SEX (Grossus Argenteus Sexduplex = grosz srebrny sześciokrotny), a nad herbami... To przecież IV, czyli 4, a miało być VI! Tak to jest, gdy się zapomni, że moneta jest lustrzanym odbiciem stempla.
Podobna pomyłka miała miejsce już wcześniej. W 1664 r. w Krakowie wybito szóstaki Jana II Kazimierza z analogicznym błędem.
Mylono się nie tylko w Krakowie. W tym samym, 1680 r. w Bydgoszczy też wybito szóstaki z cyfrą IV.

Karygodnymi błędami (w przenośni i dosłownie) były pomyłki w imionach i tytulaturze panujących. Wydaje mi się, że najczęściej przekręcano je na monetach Jana Kazimierza. Znamy orty lwowskie z IOO CASIM, wschowskie dwugrosze z 10 CASIMR. Najwięcej zniekształceń jest oczywiście na fałszywych szelągach (boratynkach) bitych gdzie popadnie przez ludzi, o których można wszystko powiedzieć, tylko nie to, że znali litery.
Jestem przekonany, że wszystkie te pomyłki są po prostu pomyłkami, że nie było tu żadnej premedytacji. Nie wszyscy myślą tak samo.
W 1884 r. w Zapiskach Numizmatycznych redagowanych przez Mieczysława Kurnatowskiego ukazał się wieloczęściowy artykuł zatytułowany "Jan Kazimierz Kaimem". Autor (Henryk Goldstein) podpisujący się jako "Autor Wrażeń Ciechocińskich" opisując wszystkie nieszczęścia, jakie przytrafiły się Rzeczpospolitej pod koroną Jana Kazimierza puentuje swój wywód opisem szóstaka z 1664 r. z błędem w imieniu króla IO CAIM (zamiast CASIM) i przypisuje autorowi stempla świadome działanie. CAIM ma być według niego równoznaczne z nazwaniem króla KAINEM, biblijnym bratobójcą. A wszystko to podpiera łacińską sentencją Littera docet, littera nocet.

Katalogi polskich monet notują wiele podobnych pomyłek, zaczynając od średniowiecza, na monetach najnowszych kończąc. Na aukcjach karierę robią na przykład dwuzłotówki Nordic Gold - "Mickiewicz bez kreski".
Nie tylko my się mylimy. Finowie w roku 2006 wybili 2 euro z mapą, która miała stać się ważna dopiero w roku 2007 po przystąpieniu Bułgarii i Rumunii do wspólnoty. Do obiegu trafiło tylko 55 tysięcy "proroczych" monet. Popyt na kolekcjonerskim rynku jest znacznie większy.

Niedawno udało mi się włączyć do zbioru kolejną błędną monetkę - grosz 1837 z omyłkowym znakiem mennicy - zamiast M - W jest W - M.
Rzadka rzecz, notowana w katalogach (Plage 247 - odmiana; Berezowski 681, wycena 20,00 zł; Kopicki 9341, R5; Bitkin 1219 R2; Czapski 7943 R4). To jedna z nielicznych moich monet w slabie. Całość wygląda tak
i jak widać, na błędzie autora stempla się nie skończyło - mamy jeszcze nieznaczne skręcenie stempla rewersu względem awersu.
Grader z PCGS nie odnotował na etykiecie ani skręcenia, ani nie podkreślił, że to wariant stempla.
Tym samym, moja dziesięciogroszówka 1840 W - W 
ma już towarzystwo. Cierpliwie wypatruję jeszcze na trojaka 1840 W - W.
Przy okazji można sprawdzić, że to dwie różne pomyłki - na groszu 1837 przestawiono kolejność punc z literkami (jak na szóstakach/czworakach), na dziesiątce z 1840 r. zamiast puncy z W użyto odwróconej puncy z M.

P.S. To setny wpis na moim blogu. Korciło mnie troszkę, żeby setnym wpisem zakończyć rok 2011, ale musiało by to być jakieś podsumowanie, nie daj Boże połączone z noworocznymi postanowieniami. Na podsumowanie przyjdzie pora po dwóch latach istnienia bloga, chyba że wcześniej przytrafi się ten zapowiadany koniec świata.

niedziela, 22 maja 2011

Dziwna odmiana 10 groszy 1840 WW

Przed chwilą na eBay zakończyła się interesująca aukcja.

Niestety (a może stety?!?) powiadomienia z eBay, które wylądowały w mojej skrzynce wyglądają tak:

Witaj, Jerzy!
Pojawiła się nowa najwyższa oferta na ten przedmiot, ale wciąż jest szansa, że kupisz go właśnie Ty. Podnieś swoją ofertę, aby zachować szansę na wygraną.
Nie przegap tej okazji. Zwiększ ofertę
Nazwa przedmiotu: Russland / Polen Silber Münze 10 GROSZY 1840 W W Raarrr
Aktualna cena:         EUR 44,95
Godzina zakończenia:   22-05-2011 19:44:31 CEST
Twoja oferta maksymalna: EUR 44,45
 i następna
Witaj, monety!
Niestety, tym razem nie wygrałeś. Możesz jednak kupić inne rzeczy. Nie poddawaj się.

Nazwa przedmiotu: Russland / Polen Silber Münze 10 GROSZY 1840 W W Raarrr
Cena sprzedaży:        EUR 63,00
Twoja oferta maksymalna: EUR 44,45
A moneta, której nie wylicytowałem wygląda tak:

Dziwna moneta. Po pierwsze, to pierwsze W w W - W wygląda, jak W, a nie jak odwrócone do góry nogami M (a tylko takie monety do tej pory widziałem).
Po drugie, rewers też jest jakiś dziwny - liternictwo nie pasuje mi do żadnej znanej odmiany dziesiątek, ani z 1840 r. ani z lat wcześniejszych; liście w gałązce laurowej wyglądają na zdwojone (podwójne bicie wykluczam - bo jego ślady powinny być widoczne co najmniej na literze G).
Sam nie wiem, czy martwić się przegraną, czy się nią cieszyć.

Printfriendly