Google Website Translator Gadget

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Człuchów. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Człuchów. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 24 sierpnia 2017

Człuchów

Urlop za nami. Pogoda nie rozpieszczała, a w pewnym momencie po prostu zaatakowała. Nas oszczędziło, ale tuż, tuż było źle. O tak - zdjęcia z sobotniego przedpołudnia (12 sierpnia):
 
Piątkowe Szanty w Charzykowych w porę przerwano. Na szczęście, a może raczej dzięki zdrowemu rozsądkowi ludzi, nikt chyba nie zdecydował się na wyjazd samochodem przed końcem burzy. Gdyby było inaczej, ofiar mogło być znacznie więcej.
Ponieważ lasy w okolicy w znacznej części wyglądają tak, jak na zdjęciach, ogłoszono zakaz wstępu do nich. Nieliczni grzybiarze-ryzykanci lekceważąc zakaz narażają nie tylko zdrowie i życie, ale też portfele, bo służby leśne patrolują teren i grożą wysokimi mandatami. Musi nam w tym roku wystarczyć to, co nazbieraliśmy przed 11 sierpnia.
Do lasu nie można więc trzeba było zająć się czymś innym. Dawno nie byliśmy w Człuchowie - postanowiłem sprawdzić, co się tam zmieniło. Zamkowa wieża nadal góruje nad miasteczkiem.
To jedyny zachowany fragment krzyżackiego zamku. Widoczny po prawej fragment zabudowań to kościół ewangelicki wybudowany w latach 1826-1828 na fundamentach dawnej zamkowej kaplicy. Na fundamentach, bo zamek rozebrano pod koniec XVIII wieku. Potrzebne były cegły do odbudowy miasta spalonego w pożarach w 1786 i 1793 roku.
Od kilku lat archeolodzy odsłaniają fundamenty ukryte w ziemi od dwustu lat.
Oprócz murów, ziemia oddaje liczne drobne zabytki ruchome - fragmenty ceramiki, naczyń i oczywiście to, co nas najbardziej interesuje, czyli monety. Co ciekawsze wydobyte artefakty wyeksponowano w muzeum znajdującym się w murach wspomnianego wyżej kościoła. Na wystawie są też eksponaty przeniesione z dawnej siedziby muzeum przy alei Wojska Polskiego.
Pierwsza sala, do której weszliśmy po kupieniu biletów
 
i pierwsze zaskoczenie. W wydzielonej części wyświetlany jest dziesięciominutowy film o historii miasta, zamku i prowadzonych wykopaliskach. Ciekawy, nie przegadany. Wielu zwiedzających siada, ogląda i słucha od początku do końca (film wyświetlany jest w pętli).
Drugie zaskoczenie przyniosła pierwsza gablota, zaraz przy wejściu.
Przeczytałem i nie mogłem uwierzyć - w gablocie wyeksponowano skarb - niewielki, ale skarb - znaleziony dwa tygodnie przed naszą wizytą w muzeum!!! Nigdy wcześniej nie spotkałem się z tak błyskawicznym i dobrym udostępnieniem znaleziska. Zadziwiający kontrast ze stanem rzeczy opisywanym na przykład w tym wątku na forum TPZN http://forum.tpzn.pl/index.php/topic,11428.0.html
A to niektóre monety z tego skarbu:
 
 
 
 I na deser, jeszcze dwie monety znalezione "kilka dni po odkryciu skarbu".
Prace w tym miejscu trwają więc być może coś jeszcze wypłynie spod ziemi. Warto podkreślić, że wszystkie te niedawno wykopane monety wyeksponowano w sposób pozwalający na oglądanie obu stron. Problemów z identyfikacją nie było, bo wszystkie są bardzo dobrze zachowane.
Na wystawie monet jest znacznie więcej. Są monety znalezione podczas odsłaniania piwnic
i kilka skarbów znalezionych wcześniej w okolicach Człuchowa.
Grzymisław, gmina Debrzno:
 
Mosiny (depozyt z muzeum w Koszalinie):
 
Garsk (depozyt z muzeum w Słupsku).
 
Biały Bór (depozyt z muzeum w Słupsku).
 
Uff. Dużo tego, jak na niewielkie muzeum regionalne. Szkoda, że wzrok już nie ten i dokładne oglądanie malutkich monet w szklanych gablotach wymagało wiele wysiłku (o częstych zmianach okularów nie wspominając).

W porównaniu ze stanem sprzed kilkunastu lat (teraz żałuję, że tak długo nie zaglądałem do Człuchowa) zmieniło się też otoczenie zamku. W uporządkowanym parku w obrębie murów ustawiono repliki maszyn oblężniczych: katapulty, taranu i miotacza ciężkich oszczepów (bricoli)
 
Mam nadzieję, że wystarczająco Was zachęciłem do odwiedzenia Człuchowa. Ja tam w przyszłym roku na pewno wrócę.

P.S.
Nic nie wspomniałem o niesamowitym widoku z wieży. Teraz mogą go podziwiać nawet osoby, dla których wędrówka wąskimi krętymi schodkami ukrytymi w murze była zadaniem ponad siły- w wieży zamontowano windę.


Printfriendly