Google Website Translator Gadget

niedziela, 6 marca 2011

Jak nie urok, to..., czyli nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło.

Nie narzekam ostatnio na nudę i brak zajęcia, a tu znienacka pojawia się e-mail, a w nim takie radosne wiadomości (w skrócie):
Szanowny Użytkowniku,
uprzejmie informujemy, iż z dniem 31 maja kończymy świadczenie usługi Webpark.pl*.
W zamian proponujemy Ci możliwość migracji zawartości twojego konta do serwisu Orangespace.pl.
W kilku krokach będziesz mógł przenieść swój serwis w nowe miejsce.
Przenosząc swoje konto do Orangespace.pl w dalszym ciągu pozostaniesz w Internecie.
Nie zwlekaj z decyzją. Na przeniesienie swojej strony masz czas tylko do 31 maja.
Zakończenie utrzymywania serwisu Webpark pozwoli nam na większe zaangażowanie w rozwój innych naszych aktywności i zaoferowanie Państwu produktów na optymalnym poziomie, zgodnym z przyjętymi przez WP standardami. Z uwagi na powyższe 1 marca 2011 rozpoczyna się proces zamykania usługi webpark.pl.
Technicznie to żaden problem. Wszystko mam zarchiwizowane. Wiem jak się korzysta z serwerów ftp. Góra kilkanaście minut i strona powinna zacząć działać pod nowym adresem. Skąd więc wahania?

Sprawdziłem sobie statystyki strony. Od 18 września 2001 strona "Zbierajmy monety" na serwerach WP zanotowała 205.112 odwiedzin czyli średnio około 60 dziennie, ale taka średnia to zasługa lat dawno minionych. Ostatnio zagląda tam 20 do 30 osób dziennie. Cieniutko. Sam jestem sobie częściowo winien, bo rzadko tę stronę aktualizuję. Tylko po co aktualizować stronę z założenia statyczną, bo zawierającą głównie treści informacyjne - stałe i niezmienne, lub wymagające tylko bardzo sporadycznych ingerencji.

Sprawdziłem też statystyki bloga. Jest znacznie lepiej (choć bez szaleństwa). Pierwszy wpis umieściłem na blogu 10 września 2010 r. Od tego czasu odnotowałem przeszło 15 tysięcy odwiedzin, co daje średnią ponad 85 wizyt na dzień. Najważniejsze jest coś innego. Wśród najczęściej czytanych wpisów na blogu wcale nie dominują te najnowsze. Prym wiedzie wpis omawiający warianty 10-groszówek z 1923 roku. Można więc liczyć, że nawet stosunkowo dawne wpisy nadal budzą zainteresowanie i są czytane. Uważam, że warto to wykorzystać.

Niech więc sobie moja stara strona powisi na WP do rychłego zapowiedzianego końca, a ja w tym czasie przeniosę większość jej zawartości na blog. Przy okazji odświeżę to, co odświeżenia wymaga. Za kilka dni pierwsza przeprowadzka.

Na koniec pochwalę się najnowszym nabytkiem.

Trojak Królestwa Polskiego z 1840 r. z kropką po GROSZE. Plage 194, Berezowski 747. Niepiękny, ale trudny do zdobycia.

2 komentarze:

  1. Kropka po "GROSZE" jest pewna,lecz za cyfrą 3 też coś widać - wytartą kropkę lub przebarwienie?

    OdpowiedzUsuń
  2. Za trójką jest niestety korozja.
    Nie było trojaków 1840 z kropką po 3.

    OdpowiedzUsuń

Printfriendly