Google Website Translator Gadget

środa, 27 stycznia 2016

I znów kupiłem kilka monet.

Tym razem wszystkie na Allegro. Przyniosłem z poczty sześć kopert. W każdej była jedna moneta.
Drobiazgi, jak widać.

Pouczająca może być próba zestawienia tych monet z tytułami aukcji. Te wyglądały tak (kolejność przypadkowa):
  • Szeląg Zygmunt III Waza
  • Zygmunt III Waza półtorak 1615r.
  • Szeląg DO IDENTYFIKACJI
  • Szelag 1654. Ładny i ciekawy!
  • Szeląg 1621, Wilno Zygmunt III Waza 1587-1632
  • szeląg
Jedna moneta nie przysparza żadnych problemów
Tytuł aukcji w stu procentach zgodny z jej przedmiotem. Kupiłem, bo  nie miałem w tym roczniku odmiany SIGIS. Przy okazji - charakterystyczna litera M świadczy o tym, że obydwa stemple wyszły spod jednej ręki.

Chronologicznie następna jest ta moneta

opisana, jako "Szeląg Zygmunt III Waza". Prawda, ale nie cała.
Szeląg litewski z 1617 roku; odmiana z giętymi tarczami herbowymi, legenda rewersu zakończona gwiazdką.

Następną, z rocznika 1621
opisano, jako "Szeląg 1621, Wilno Zygmunt III Waza 1587-1632". Panujący i mennica określone prawidłowo, ale już nominał - nie. To dwudenar litewski.
Moneta wytłoczona w prasie walcowej. Warto zauważyć, że w tym przypadku przy wycinaniu krążka z paska blachy wyjętego z prasy postąpiono niezgodnie z przyjmowaną zwykle praktyką. Wykrojnik przyłożono od strony Pogoni, a nie litery króla. Czyżby uznano, że majestat władcy mniej jest ważny od godła?

Kolejna moneta jest o rok młodsza. Ucieszyła mnie niezmiernie. Nie przyznam się, jaki dałem limit w aukcji, mogę tylko powiedzieć, że mocno przewyższał kwotę, na której aukcja się zakończyła.
Aukcja miała tytuł "Szeląg DO IDENTYFIKACJI.".
Szeląg, jak najbardziej, rocznik jak już wspomniałem 1622 - zapisany, jako 16ZZ (używanie Z zamiast 2 jest częste, nie tylko na polskich monetach). Szeląg ciekawy, bo w literaturze spotyka się sprzeczne wiadomości o miejscu jego wybicia. Całkiem niedawno już o tym pisałem.
Na obu stronach monety, w samym środku rysunku, można zauważyć małe kropki. To ślady po użyciu cyrkla do skomponowania rysunku stempli.
Zwracają też uwagą postrzępione krawędzie liter na rewersie - ślady korozji stempla.
Jeszcze ciekawsze jest to, co widać na awersie, a właściwie to, czego tam nie widać. Przypomnę monetę z podlinkowanego przed momentem wpisu.
Na "Szelągu do identyfikacji" brak rozetek/gwiazdek po bokach korony na awersie! Pierwszy raz widzę taką monetę. Nie znalazłem podobnej ani w internetowych archiwach, ani (co ważniejsze) w literaturze.

Ostatnia z siedemnastowiecznych monet została opisana, jako "Szelag 1654. Ładny i ciekawy!". Tymczasem (co można było już odczytać ze zdjęć na aukcji, jest to obol cieszyński.
Wybity w Cieszynie w roku 1654, w Cieszynie, który po śmierci Lukrecji przeszedł pod władzę Habsburgów. Na monecie nie ma imienia władcy - był nim wtedy Ferdynand IV. Legendy brzmią: SILESI:ANNO:1654  i OBVL:PRINCIPAT:TES:. Odmiana z SILESI zamiast SILESIAE.
Jedna z ostatnich monet wybitych w Cieszynie. W tym samym 1654 r. zmarli i cesarz Ferdynand i ostatni cieszyński mincmistrz Gabriel Gorloff. 

I na koniec moneta osiemnastowieczna enigmatycznie opisana, jako "Szeląg".
Oczywiście szeląg, oczywiście August III. Kupiłem go, bo na aukcyjnym zdjęciu literka pod herbami zapowiadała się dość ciekawie. Moneta wyjęta z koperty ujawniła, że jest to odwrócone do góry nogami T. Rocznika mogę się tylko domyślać. Który by nie był, taką monetę już mam. Po rozsądnym oczyszczeniu szeląg może okazać się całkiem ładny i będzie go można wymienić na coś bardziej do zbioru przydatnego.

W sumie lepiej, niż dobrze. Bardzo zachęcający początek roku.




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Printfriendly