Jest.
Kupiłem z jednego powodu (no, może dwóch). W spisie treści znalazłem kontynuację opracowania dotyczącego zbroi, w których prezentują się
władcy na monetach, rozpoczętego w numerze 3/2011.
Drugi tegoroczny PN kontynuuje dwa "odwieczne" trendy: skupienie uwagi na numizmatach bitych w złocie i niefrasobliwy stosunek do redakcji tekstu.
Zainteresowała mnie zapowiedź Rafała Janke dotycząca planowanej publikacji rękopisu Tadeusza Kałkowskiego poświęconego mennictwu śląskiemu. Zapowiada się świetna książka. Biorąc pod uwagę wydane już prace panów Ejzenharta i Millera, można mieć nadzieję, że i kolekcjonerzy silesianów będą mieli swoje pięć minut (recenzja pracy dot. 3-krajcarówek również w PN 2/2012).
Powodem drugim jest artykuł Andrzeja Fąka dotyczący niezgodności teorii z rzeczywistością. Rzecz o "ciężkich" monetach z datą 1949. Pisałem już o tym w moim katalogu monet PRL, a wcześniej w felietonie dla e-numizmatyki: https://sites.google.com/site/felietonynumizmatyczne/2005/2005-03
Artykuł Pana Andrzeja jest, jak się dowiedziałem, skutkiem ubocznym pracy nad większym opracowaniem dotyczącym mennictwa PRL. Może doczekamy się kolejnej ciekawej publikacji.
W każdym razie, autor artykułu uzyskał naukowy dowód na to, że w sprzeczności z zarządzeniem MF, monety zamiast w niklu, wybito w miedzioniklu. Dla mnie dowodem wystarczającym jest brak reakcji tych monet na zbliżanie magnesu, ale naukowo potwierdzony skład (ponad 80% miedzi + kilkanaście % niklu) rozwiewa wątpliwości.
O lektury Przeglądu, więcej radości przyniosła mi wizyta na poczcie.
Przyniosłem z niej takie brzydactwo:
Kto wie dlaczego się ucieszyłem? Zapraszam do komentowania.
Dla autora najlepszej odpowiedzi - nagroda niespodzianka.
P.S.
Rozstrzygnięcie w Dzień Dziecka o 20:00.
Google Website Translator Gadget
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 3 grosze 1840. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 3 grosze 1840. Pokaż wszystkie posty
piątek, 25 maja 2012
wtorek, 24 kwietnia 2012
Upolowałem legendę!
Jakiś czas temu zalicytowałem dość wysoko i wygrałem taką monetkę
Gdyby zdjęcie na aukcji było tak dobre, jak mój skan, to bym nie licytował, a że było gorsze, to wydawało mi się, że w tym miejscu
są dwie "jagódki", a nie trzy.
Nie da się ukryć, że są jednak trzy.
Dwadzieścia dni później trafiła do mnie kolejna trzygroszówka. Tym razem czekając na nią gryzłem palce z niecierpliwości, bo wiedziałem, że to jest TO:
Nie ma wątpliwości - "jagódki są dwie.
I w ten sposób mój zbiór wzbogacił się o monetę, którą Plage odnotował pod numerem 191 (nie opatrując jej żadną wzmianką o stopniu rzadkości).
Pomimo tego, że rysunki w katalogu są precyzyjne i układ jagódek jest doskonale widoczny, to w archiwum WCN większość trojaków 1840 opisano jako "Plage 191", choć wszystkie mają 3 jagódki po drugim pęczku liści. W rzeczywistości są to monety oznaczone u Plagego numerami 192 i 193 (zależnie od wielkości cyfr daty i kształtu trójki).
Prawdziwej odmiany Plage 191 w archiwum WCN brak. Na Allegro też jej jeszcze nie widziałem - może za mało uważnie przeglądam oferty aukcyjne?
Berezowski opisał mój nowy skarb też trochę niekonsekwentnie, bo wprawdzie wyróżnił odmianę "z wieńcem 1839" dając jej rzadkość R3 i wyceniając na 20 złotych (nr 751), ale nie podał dla niej żadnego numeru z Plagego. Za to numer 191 pojawia się u niego w opisie numeru 746, pomimo tego, że w tym samym opisie jest informacja "jak 744", a w opisie numeru 744 wyraźnie opisał układ jagódek właściwy dla późnych wariantów bitych z datą 1840 (3 jagódki po 2 pęczku).
Brakuje mi jeszcze wielu miedziaków z lat 1835-1841 opisanych w szczegółowych katalogach. Pocieszam się, że niektóre są tylko pustymi zapisami na papierze powstałymi z nieprecyzyjnego przepisywania od poprzedników. Myślę, że są też wśród nich opisy niedokładnych rysunków monet, których autorzy katalogów nigdy w naturze nie widzieli.
Nie należy wierzyć we wszystko, co czytamy i widzimy w katalogach. Czasem dopiero widząc monetę uświadamiamy sobie, co właściwie miał na myśli autor katalogu tworząc enigmatyczne i niejasne (nie dla niego!) opisy monet.
Zdarza się też, że wpada nam w ręce moneta, której próżno w katalogach szukać.
I to tygrysy lubią najbardziej.
Gdyby zdjęcie na aukcji było tak dobre, jak mój skan, to bym nie licytował, a że było gorsze, to wydawało mi się, że w tym miejscu
są dwie "jagódki", a nie trzy.
Nie da się ukryć, że są jednak trzy.
Dwadzieścia dni później trafiła do mnie kolejna trzygroszówka. Tym razem czekając na nią gryzłem palce z niecierpliwości, bo wiedziałem, że to jest TO:
Nie ma wątpliwości - "jagódki są dwie.
I w ten sposób mój zbiór wzbogacił się o monetę, którą Plage odnotował pod numerem 191 (nie opatrując jej żadną wzmianką o stopniu rzadkości).
Pomimo tego, że rysunki w katalogu są precyzyjne i układ jagódek jest doskonale widoczny, to w archiwum WCN większość trojaków 1840 opisano jako "Plage 191", choć wszystkie mają 3 jagódki po drugim pęczku liści. W rzeczywistości są to monety oznaczone u Plagego numerami 192 i 193 (zależnie od wielkości cyfr daty i kształtu trójki).
Prawdziwej odmiany Plage 191 w archiwum WCN brak. Na Allegro też jej jeszcze nie widziałem - może za mało uważnie przeglądam oferty aukcyjne?
Berezowski opisał mój nowy skarb też trochę niekonsekwentnie, bo wprawdzie wyróżnił odmianę "z wieńcem 1839" dając jej rzadkość R3 i wyceniając na 20 złotych (nr 751), ale nie podał dla niej żadnego numeru z Plagego. Za to numer 191 pojawia się u niego w opisie numeru 746, pomimo tego, że w tym samym opisie jest informacja "jak 744", a w opisie numeru 744 wyraźnie opisał układ jagódek właściwy dla późnych wariantów bitych z datą 1840 (3 jagódki po 2 pęczku).
Brakuje mi jeszcze wielu miedziaków z lat 1835-1841 opisanych w szczegółowych katalogach. Pocieszam się, że niektóre są tylko pustymi zapisami na papierze powstałymi z nieprecyzyjnego przepisywania od poprzedników. Myślę, że są też wśród nich opisy niedokładnych rysunków monet, których autorzy katalogów nigdy w naturze nie widzieli.
Nie należy wierzyć we wszystko, co czytamy i widzimy w katalogach. Czasem dopiero widząc monetę uświadamiamy sobie, co właściwie miał na myśli autor katalogu tworząc enigmatyczne i niejasne (nie dla niego!) opisy monet.
Zdarza się też, że wpada nam w ręce moneta, której próżno w katalogach szukać.
I to tygrysy lubią najbardziej.
Autor:
Zbierajmy monety
o
19:56
0
komentarze
Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest
Etykiety:
3 grosze 1840,
błędy w katalogach monet
niedziela, 6 marca 2011
Jak nie urok, to..., czyli nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło.
Nie narzekam ostatnio na nudę i brak zajęcia, a tu znienacka pojawia się e-mail, a w nim takie radosne wiadomości (w skrócie):
Sprawdziłem sobie statystyki strony. Od 18 września 2001 strona "Zbierajmy monety" na serwerach WP zanotowała 205.112 odwiedzin czyli średnio około 60 dziennie, ale taka średnia to zasługa lat dawno minionych. Ostatnio zagląda tam 20 do 30 osób dziennie. Cieniutko. Sam jestem sobie częściowo winien, bo rzadko tę stronę aktualizuję. Tylko po co aktualizować stronę z założenia statyczną, bo zawierającą głównie treści informacyjne - stałe i niezmienne, lub wymagające tylko bardzo sporadycznych ingerencji.
Sprawdziłem też statystyki bloga. Jest znacznie lepiej (choć bez szaleństwa). Pierwszy wpis umieściłem na blogu 10 września 2010 r. Od tego czasu odnotowałem przeszło 15 tysięcy odwiedzin, co daje średnią ponad 85 wizyt na dzień. Najważniejsze jest coś innego. Wśród najczęściej czytanych wpisów na blogu wcale nie dominują te najnowsze. Prym wiedzie wpis omawiający warianty 10-groszówek z 1923 roku. Można więc liczyć, że nawet stosunkowo dawne wpisy nadal budzą zainteresowanie i są czytane. Uważam, że warto to wykorzystać.
Niech więc sobie moja stara strona powisi na WP do rychłego zapowiedzianego końca, a ja w tym czasie przeniosę większość jej zawartości na blog. Przy okazji odświeżę to, co odświeżenia wymaga. Za kilka dni pierwsza przeprowadzka.
Na koniec pochwalę się najnowszym nabytkiem.
Trojak Królestwa Polskiego z 1840 r. z kropką po GROSZE. Plage 194, Berezowski 747. Niepiękny, ale trudny do zdobycia.
Szanowny Użytkowniku,
uprzejmie informujemy, iż z dniem 31 maja kończymy świadczenie usługi Webpark.pl*.
W zamian proponujemy Ci możliwość migracji zawartości twojego konta do serwisu Orangespace.pl.
W kilku krokach będziesz mógł przenieść swój serwis w nowe miejsce.
Przenosząc swoje konto do Orangespace.pl w dalszym ciągu pozostaniesz w Internecie.
Nie zwlekaj z decyzją. Na przeniesienie swojej strony masz czas tylko do 31 maja.
Zakończenie utrzymywania serwisu Webpark pozwoli nam na większe zaangażowanie w rozwój innych naszych aktywności i zaoferowanie Państwu produktów na optymalnym poziomie, zgodnym z przyjętymi przez WP standardami. Z uwagi na powyższe 1 marca 2011 rozpoczyna się proces zamykania usługi webpark.pl.Technicznie to żaden problem. Wszystko mam zarchiwizowane. Wiem jak się korzysta z serwerów ftp. Góra kilkanaście minut i strona powinna zacząć działać pod nowym adresem. Skąd więc wahania?
Sprawdziłem sobie statystyki strony. Od 18 września 2001 strona "Zbierajmy monety" na serwerach WP zanotowała 205.112 odwiedzin czyli średnio około 60 dziennie, ale taka średnia to zasługa lat dawno minionych. Ostatnio zagląda tam 20 do 30 osób dziennie. Cieniutko. Sam jestem sobie częściowo winien, bo rzadko tę stronę aktualizuję. Tylko po co aktualizować stronę z założenia statyczną, bo zawierającą głównie treści informacyjne - stałe i niezmienne, lub wymagające tylko bardzo sporadycznych ingerencji.
Sprawdziłem też statystyki bloga. Jest znacznie lepiej (choć bez szaleństwa). Pierwszy wpis umieściłem na blogu 10 września 2010 r. Od tego czasu odnotowałem przeszło 15 tysięcy odwiedzin, co daje średnią ponad 85 wizyt na dzień. Najważniejsze jest coś innego. Wśród najczęściej czytanych wpisów na blogu wcale nie dominują te najnowsze. Prym wiedzie wpis omawiający warianty 10-groszówek z 1923 roku. Można więc liczyć, że nawet stosunkowo dawne wpisy nadal budzą zainteresowanie i są czytane. Uważam, że warto to wykorzystać.
Niech więc sobie moja stara strona powisi na WP do rychłego zapowiedzianego końca, a ja w tym czasie przeniosę większość jej zawartości na blog. Przy okazji odświeżę to, co odświeżenia wymaga. Za kilka dni pierwsza przeprowadzka.
Na koniec pochwalę się najnowszym nabytkiem.
Trojak Królestwa Polskiego z 1840 r. z kropką po GROSZE. Plage 194, Berezowski 747. Niepiękny, ale trudny do zdobycia.
Subskrybuj:
Posty (Atom)





