Google Website Translator Gadget

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Monety Królestwa Polskiego 1835-1864. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Monety Królestwa Polskiego 1835-1864. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 16 lutego 2017

Wypatrzyłem, zalicytowałem, kupiłem

Sześć lat temu umieściłem na blogu wpis o awersach monet Królestwa Polskiego od roku 1835.
Wśród wielu zdjęć pokazałem, jak przedstawiano na monetach order świętego Apostoła Andrzeja Pierwszego Powołańca.
To fragment awersu dziesięciogroszówki, ale na pięciogroszówkach ten fragment, choć z konieczności mniejszy, wygląda podobnie. Na roczniku 1840 na przykład tak.
Na pięciogroszówce z roku 1839, którą mam w zbiorze od kilku lat ten fragment też jest podobny.
Przypomnę może, jak ma wyglądać ten order. Otóż jego odznaką jest złoty dwugłowy orzeł rosyjski pokryty czarną emalią. Na piersi orła niebieski krzyż świętego Andrzeja z postacią ukrzyżowanego apostoła w naturalnych kolorach, ze złotą opaską na biodrach. Na ramionach krzyża łacińskie litery S.A.R.P. (Sanctus Andreas Russiae Patronus). Na monetach ani św. Andrzeja, ani przepaski na jego biodrach, ani tym bardziej liter na ramionach krzyża nie zobaczymy, nawet gdyby były w stanie menniczym. Wyraźnie jednak widać, że skrzydła orła  składają się z kilku piór.

Kilka dni temu, przeglądając kończące się aukcje na Allegro zauważyłem takie zdjęcie awersu pięciogroszówki z 1839 r.
W tej sytuacji nie mogłem nie zalicytować.
Udało się. Dziś moneta trafiła do mnie. Z bliska wygląda tak
a kluczowy dla niniejszego wpisu fragment, tak
Piór brak. Rytownik uznał, że orle skrzydła można zastąpić trójkątem. Myślał pewnie, że na takim maleństwie i tak tego nikt nie zauważy.

Może to i dzielenie włosa na czworo, może to właśnie przykład na "Błędne drogi w zbieraniu numizmatów polskich", ale dla mnie wypatrywanie takich smaczków, to esencja kolekcjonowania monet.

Teraz nastąpi nagła zmiana tematu. Czy znacie tę panią?
Nie sądzę. Ja zobaczyłem to zdjęcie całkiem niedawno. Jest na nim Beth Deisher, która przez 27 lat była wydawcą Coin World. Teraz, już jako emerytka (ale stale aktywnie zajmująca się numizmatyką) została szefową Anti-Counterfeiting Task Force, komitetu mającego zająć się mobilizacją sił i środków w celu zapewnienia integralności amerykańskiego systemu pieniężnego. Komitet ma też prowadzić szkolenia dla urzędników na temat powodowanych obrotem fałszywymi monetami kolekcjonerskimi i bulionowymi zagrożeń  dla kolekcjonerów i ogółu społeczeństwa. 

Przypuszczam, a nawet jestem pewien, że i w Polsce przydała by się podobna akcja, bo nie spotkałem się z żadnym oficjalnym odzewem naszej administracji państwowej, kierownictwa Narodowego Banku Polskiego ani Mennicy Polskiej SA na wprowadzanie do obrotu kolekcjonerskiego (czy tylko kolekcjonerskiego???) dwuzłotówek GN. Monet, formalnie rzecz biorąc,  obiegowych. 
Na profilu Antykwariatu Numizmatycznego na FB pojawiło się ostrzeżenie:
UWAGA NA FAŁSZYWE 2 złotówki Golden Nordic!
Ostatnio mieliśmy przyjemność prezentować w materiale TVN24 jak na monetach 2 złote można zarobić, teraz pokazujemy jak można stracić.
Klient przyniósł do wyceny dwie monety - 2 złote Zygmunt August, na pierwszy rzut oka prawidłowe. Jak się okazało nawet te numizmaty są fałszowane a nieoryginalne egzemplarze łatwo kupić na pewnym znanym portalu z wyrobami z Chin.
RADZIMY UWAŻAĆ!
Nie jest tajemnicą, który portal jest dostawcą tych falsyfikatów
nie jest też tajemnicą, że wśród nabywców dominują nasi rodacy
Tajemnicą, przynajmniej dla mnie, pozostaje brak właściwej reakcji aparatu ścigania. O ile w przypadku afery sprzed kilku lat - przypomnę, chodziło o produkowanie w warszawskiej mennicy "prób" monet obiegowych - interpretowanie zjawiska jako wprowadzania fałszywych monet do obiegu ocierało się o absurd, tym razem można wytoczyć armaty. Choć nigdy nie uważałem tych monet (GN) za sensu stricto obiegowe, to z formalnego punktu widzenia mamy do czynienia z produkowaniem fałszywych polskich monet przez zagranicznych przedsiębiorców i wprowadzaniem tych falsyfikatów do obiegu w naszym kraju.

A na to są paragrafy.






Printfriendly