Google Website Translator Gadget

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą umowa z Royal Mint. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą umowa z Royal Mint. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 27 listopada 2016

Wygasa kontrakt z Royal Mint

Biuro Prasowe Narodowego Banku Polskiego poinformowało, że "W roku 2017 producentem ww. nominałów będzie Mennica Polska SA".
Chodzi oczywiście o monety 1 grosz, 2 grosze i 5 groszy.
Kończy się więc trzyletni okres, w którym nominały te tłoczono w Anglii. To wydaje się pewne. Nie mamy natomiast pewności, czy podtrzymana będzie decyzja o tłoczeniu najniższych nominałów nie w mosiądzu manganowym, tylko w stali powlekanej mosiądzem.

Zamiast nowego komentarza, odsyłam do starszego wpisu "A taki był piękny, amerykanski..."
i jego zakończenia:
I po co nam to było. Zamiast wydawać rocznie 107 milionów na "miedziaki" bite w Warszawie, wydajemy 54 miliony na "miedziaki" (cudzysłów powinien chyba być podwójny) bite w Anglii. Wygląda na to, że oszczędzamy. Teoretycznie tak, ale zamiast oszczędzać 53 miliony można było zaoszczędzić całe 107 milionów. Wystarczyło zrezygnować z monet trzech najniższych nominałów.

Czekam na nowe produkty Mennicy Polskiej, a tymczasem...

Kilka dni temu trafił do mnie grosz Augusta III z roku 1754 (wiem, to staje się nudne) ale nie taki zwyczajny, tylko opatrzony kontrmarką.
Poprzedni właściciel opisał ją "punca dwie litery cyrylica grosz 1754". Nie mam pewności, czy to cyrylica, czy polskie JŁ. Nie natrafiłem na wzmianki o takiej kontrmarce w dostępnych mi publikacjach. 
Kolejna zagadka do rozwikłania.


poniedziałek, 21 grudnia 2015

"A taki był piękny, amerykanski..."

Mam taką zasadę: gdy zauważę coś dziwnego, nietypowego wśród drobnych wydawanych jako reszta przez sprzedawcę (zdarza się to coraz rzadziej - czytaj wczorajszy wpis), to nie protestuję. Udaję, że wszystko jest w jak najlepszym porządku. Tą drogą trafiały do mnie drobne monety obiegowe z połowy Europy, zwykle współczesne, ale pamiętam i okazy przedwojenne.
Dzisiaj w jarzyniaku wydano mi zaśniedziały krążek, którego w pierwszej chwili po wyjęciu z portmonetki nie mogłem zidentyfikować. Po wypłukaniu w  wodzie i przetarciu papierowym ręcznikiem identyfikacja przestała być problemem.
Widać nawet rocznik!
No dobra, pieniążek nie "amerykanski", tylko angielski.

I po co nam to było. Zamiast wydawać rocznie 107 milionów na "miedziaki" bite w Warszawie, wydajemy 54 miliony na "miedziaki" (cudzysłów powinien chyba być podwójny) bite w Anglii. Wygląda na to, że oszczędzamy. Teoretycznie tak, ale zamiast oszczędzać 53 miliony można było zaoszczędzić całe 107 milionów. Wystarczyło zrezygnować z monet trzech najniższych nominałów.


piątek, 1 listopada 2013

Trzy tysiące!

Stało się. W moim zbiorze pojawiła się moneta numer 3000 (i następne).
Trzytysięczna wygląda tak.
Na skanie nienajlepiej, trzymana w ręce znacznie ładniej. Rocznik 1841 jest rzadki i czyhałem na niego bardzo długo. Co ciekawe, w ciągu ostatnich trzydziestu dni na Allegro była jeszcze jedna sztuka (brzydsza). W archiwum Allegro są trzy notowania, z lat 2003, 2005 i 2010. U Niemczyka dwa, z 2011 i 2012r.

Równie zadowolony jestem z sąsiadów tego trojaka.
Numer 2999
Dwudenar z 1579 r. ze śladami poprawiania stempla na rewersie.
To interesująca moneta, bo...
Część badaczy twierdzi, że to moneta litewska Stefana Batorego wybita w Mitawie (Kurlandia). W 1579 roku mennica wileńska nie pracowała.
Rzeczywiście, dwudenar ten jest niemal bliźniaczo podobny do litewskich dwudenarów Zygmunta Augusta. Niemal, bo pod inicjałem Batorego jest malutki herb - hak kotłowy Kettlerów. To z jego powodu monetę traktuje się też jako lenną monetę kurlandzką bita na stopę litewską.
B. Paszkiewicz w katalogu pięćdziesiątej aukcji WCN pisze, że dwudenary z herbem Kettlerów wybił w Mitawie książę Gotard Kettler za zgodą Batorego. Zgoda opiewała na przebicie 30000 grzywien srebra na dwudenary na stopę litewską. Miało to pomóc Kurlandii w przeciwstawianiu się Moskwie. Faktem jest, że te dwudenary trafiły do obiegu na Litwie i częściej spotyka się je w skarbach litewskich, niż kurlandzkich.

Numer 3001.
Grosz koronny Augusta III z 1753 r. z mennicy w Gubinie.

Moneta z ostatniej fazy bicia tego rocznika charakteryzująca się sposobem umieszczenia nominąłu na rewersie - w poszerzającym się rozwidleniu tarcz herbowych. Na monetach bitych wcześniej, trójka była zamknięta w węższych lub szerszych łukach, jak w roku 1752.

Bardzo udany tydzień. Poczta dostarczyła też wypatrzony na eBay drugi numer Dresdner Numismatische Hefte z bardzo ciekawym artykułem na temat miedziaków Augusta III bitych w saskich mennicach. Nie ma rady, trzeba wziąć się za tłumaczenie.

Udany tydzień. Aż tu nagle!
Na stronie Narodowego Banku Polskiego pojawiła się informacja:
"Dzisiaj, 31 października 2013 r., w wyniku zakończonego postępowania przetargowego zawarto umowę na dostawę monet 1, 2 i 5 groszy ze zmienionego stopu i nowym awersem. Na mocy zawartego kontraktu od kwietnia 2014 do końca 2016 roku ich producentem będzie The Royal Mint z Wielkiej Brytanii. NBP zaoszczędzi na tej operacji ponad 50 milionów złotych. Tym samym produkcja najdrobniejszych monet będzie o połowę tańsza niż dotychczas. Mennica Polska S.A. na zlecenie Narodowego Banku Polskiego nadal będzie produkowała monety powszechnego obiegu o nominałach: 10 gr, 20 gr, 50 gr, 1 zł, 2 zł i 5 zł oraz monety okolicznościowe i kolekcjonerskie."
Royal Mint będzie dostarczać monety stalowe powlekane jednowarstwowo (czym?) juz od stycznia 2014 r. Najpierw, w pierwszym kwartale, trafią one do dostawców i użytkowników urządzeń przyjmujących płatności w monetach. Trzeba te wszystkie automaty przystosować do nowych monet nie blokując jednocześnie możliwości używania monet z mosiądzu manganowego, których kilka miliardów w obrocie jest i nadal pozostanie.

Mennica Polska prawdopodobnie będzie protestować, ale jak sądzę, sprawa jest już przesądzona.
Czekamy więc na nowe polskie obiegowe monety z obcej mennicy. Ostatni taki przypadek w naszym kraju miał miejsce w roku 1978, w którym skorzystalno z usług mennic kremnickiej i leningradzkiej. Royal Mint biła polskie monety w czasach II Rzeczpospolitej. Nihil novi sub sole.


Printfriendly