Google Website Translator Gadget

poniedziałek, 10 października 2011

Tajemnicze literki

Podobno chodzenie po bagnie wciąga.
Mnie wciągnęła łamigłówka związana z miedziakami Augusta III Sasa. Problem męczy mnie już od kilku lat, ale zabierałem się do niego, jak pies do jeża, to znaczy głównie myślałem, jak też to ugryźć. Z której strony podejść.
Kilka dni temu obłożyłem się na parę godzin książkami i pojawiły się pierwsze przypuszczenia, którymi od razu podzieliłem się z Wami i z kolegami z Allegro.

Czas na kroki następne, czyli na analizę stempli.  Mam w zbiorze w tej chwili 49 różnych szelągów koronnych i 22 grosze A3S więc chwilę to potrwa.
Najpierw jednak spróbowałem zebrać w jednym miejscu wszystkie odmiany i warianty odnotowane w literaturze. Wygląda to tak.

Stopniowo będę teraz porządkował zdjęcia i odnotowywał w kolumnie "ZBIÓR" monety, które mam. Sprawa nie jest prosta, bo już na etapie tworzenia tabeli ujawniły się sprzeczności pomiędzy "katalogiem" opracowanym przez M. Gumowskiego, a katalogiem kolekcji Czapskiego. Obydwaj panowie podali treść legend łącznie ze znakami interpunkcyjnymi; Gumowski podaje numery z katalogu Czapskiego, ale czasem opisy są sprzeczne (łącznie z AVGVSTVS / AUGUSTUS).
Porządkując zdjęcia i przypisując monetom z mojego zbioru numery katalogowe Gumowskiego, Czapskiego, Kamińskiego staram się te sprzeczności weryfikować i (jeśli to tylko mozliwe) korygować.
Żmudna robota.

Przy okazji zaczynają się pojawiać pierwsze istotne spostrzeżenia. Na przykład:

Dwa szelągi z rocznika 1753 z literką A pod herbami (Czapski 2835, Gumowski 62). Ewidentne różnice w rysunku rewersu - kształt i wielkość tarczy herbowej (zwłaszcza herb Saksonii). To słabo pasuje to takiej małej teoryjki, którą zasugerowałem na Allegro. Według niej literki mogły by być wyróżnikami poszczególnych warsztatów wchodzących w skład mennicy (coś na kształt oficyn w mennicach rzymskich). No chyba, żeby były to warsztaty na tyle duże, by korzystać z większej ilości punc do stempli. Albo druga możliwość - stemple wytwarzano centralnie, rozporowadzano między warsztaty, a dopiero te znaczyły stemple swoimi literkami - wyróżnikami.

Jeszcze dwa zdjęcia:


Tu z kolei rzuca się w oczy duże podobieństwo obu monet do siebie (pomimo, że to różne roczniki). Tarcze herbowe są ładniej zakomponowane, a elementy herbów (orzeł, Pogoń) nie tak prymitywnie naszkicowane, jak na monetach z literką A. Najwyraźniej stemple szelągów bez liter wyszły spod innej ręki.

Jak widać praca niezwykle ciekawa, choć jak już wspomniałem monotonna i nużąca. Konieczne są więc przerwy. Pogoda spsiała i spacery nie należą teraz do przyjemności ale na szczęście kupiłem sobie nową książkę. Zawsze lubiłem Lema, zawsze lubiłem Mrożka, więc kiedy zobaczyłem na półce tomiszcze z lakonicznym tytułem "Lem Mrożek Listy" sięgnąłem i uruchomiłem standardową procedurę testową.
Otwiera się książkę w trzech losowo wybranych miejscach i czyta drugie zdanie od góry po prawej stronie. Zakup zależy od wyniku testu:
  • żadne ze zdań mi się nie podoba, ani mnie nie zainteresowało - książka zostaje w księgarni, 
  • jedno zdanie dobre, dwa złe - książka zostaje w księgarni,
  • dwa zdania dobre - książka zostaje w księgarni, ale postaram się ją wypożyczyć - kiedy przeczytam i mi się spodoba, to być może ją kiedyś kupię,
  • trzy zdania dobre - idę z książką do kasy.
Trafiłem na takie zdania:
"Ha, ha" - oczy płoną, wyją jego biedne płuca z nagarem.
 W ten sposób patrzysz sobie na Ojca Świętego i od razu wiesz, jaka temperatura.
 Z powodu braku kobiet odpowiednich, życia seksualnego wewnątrz sympozjum nie było.
I jak tu tego nie kupić?

P.S.
59,90 PLN!


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Printfriendly