Google Website Translator Gadget

niedziela, 11 października 2026

O dwóch medalierach Mennicy Warszawskiej

Zaczęło się od komentarza pod grudniowym wpisem z roku 2021. 

Iwona27 września 2026 22:59

Dziękuję za bardzo ciekawy artykuł. Trafiłam na niego przez Google, poszukując informacji o mennicy królewskiej w Warszawie. Mój 6 x pradziadek Józef Herkner pracował jako grawer-medalier w tej mennicy, prawdopodobnie w latach 1827-1856. Pozdrawiam. 

Dziękując za komentarz dodałem, że w "Mennicy Warszawskiej" W. Terleckiego jest informacja, że Józef Hoerkner był medalierem mennicy w latach 1832 do 1842 równolegle ze swoim ojcem, Ferdynandem. Kolejny, obszerny komentarz pani Iwony prostował te informacje. 

Dziekuję za odpowiedź. Jednak Ferdynand nie byl ojcem Józefa, nastąpiła pomyłka w nazwisku. Mój przodek nazywał sie Herkner, a Ferdynanda nazwisko to Hoeckner...
Pomyłka musiała nastąpić już dość wcześnie, bo w Wiadomościach Numizmatycznych z 1930 r. obaj panowie są określani nazwiskiem Herkner...
Również Ferdynand urodził się około 3 lat przed Józefem Herknerem, wiec nie mógłby być jego ojcem.

Sprostowanie zostało poparte odnośnikami do źródeł. Nie ma wyjścia, trzeba to sprawdzić. 

Zacząłem od tego, co mam na półce. W. Terlecki, "Mennica Warszawska". Najpierw tabele ze spisem personelu mennicy.


Tu pojawia się informacja, że Józef Hoerkner był synem Ferdynanda.

W treści książki znalazłem jeszcze kilka wystąpień tego nazwiska. Na stronie 115, w części dotyczącej okresu Powstania Listopadowego jest wzmianka o redukcji personelu mennicy. 
Pierwszą czynnością Banku Polskiego w mennicy była likwidacja wszelkich przerostów etatowych i niektórych komórek organizacyjnych, poprzednio samodzielnie gospodarującej instytucji. Listę pracowników mennicy poddano ostrej kontroli. Zwolnieni zostali jako zbędni: drugi medalier Karol Baerend, drugi grawer Ferdynand Hoerkner, trzeci buchalter Edward Benik, kontroler Ludwik Ginett. Równocześnie część pracowników młodszych wiekiem została powołana do wojska. Odeszli aplikant medalierstwa Oleszczyński, asystent probierza Władysław Stockmann, przybrany syn dyrektora mennicy — Bieńkowskiego, wyżej wymieniony asystent buchalterii Edward Benik, kancelista Onufry Gliński Wraz z nimi odeszła część robotników oraz obaj furmani.
Kolejna wzmianka dotyczy Józefa. 
Niezwykłego rozgłosu nabrała w mennicy w lutym 1832 r. sprawa wybicie potajemnie przez medaliera Józefa Hoerknera medali srebrnych z napisem: „Za zdobycie szturmem Warszawy”. Bank Polski zażądał przeprowadzenia dochodzenia w kierunku wyjaśnienia, jakim prawem Hoerkner wybijał medale bez upoważnienia dyrektora mennicy. Hoerkner wyjaśnił, iż został do tego nakłoniony przez pułkownika rosyjskiego Paskiewicza, brata feldmarszałka, który doręczył mu odciski podobnych medali bitych w Moskwie i Petersburgu. Bank Polski przysłał swego radcę prawnego, aby wziął udział w dochodzeniu. Sprawa skończyła się udzieleniem „najmocniejszej” nagany Hoerknerowi i zagrożeniem wydalenia go z mennicy.
Rosyjskie źródła informują, że odznaczenie "Za zdobycie szturmem Warszawy" (За взятие приступом Варшавы) zostało ustanowione dekretem imiennym cesarza Mikołaja I, wydanym na rzecz szefa Sztabu Generalnego 31 grudnia 1831 roku. Medalem tym odznaczono wszystkich oficerów sztabowych i wyższych, niższe stopnie wojskowe, urzędników służby medycznej oraz duchownych, którzy brali udział w szturmie na Warszawę w dniach 25–26 sierpnia 1831 roku. Medale pamiątkowe upamiętniające to wydarzenie wybito w mennicy w Sankt Petersburgu i wręczono odznaczonym do noszenia na piersi na wstążce polskiego „Orderu Zasługi Wojskowej” (w kolorze ciemnoniebieskim z czarnymi paskami na brzegach). Srebrne medale o średnicy 26 mm występują w wielu wariantach różniących się między innymi wielkością korony nad orłem i rysunkiem krzyża nad napisem na na rewersie. 
Zdjęcia ze strony https://medalirus.ru/sobitiya1800-1864/medal-za-vzyatie-varshavy.php/

Na tej samej stronie znalazłem jeszcze jedno zdjęcie. 
Egzemplarz opisany, jako wybity w miedzi "nowodieł", zdjęcia z каталога 11 аукциона АД "Знакъ". Odszukałem ten katalog. Medal (lot 91) opisano tak: 
91
«За взятие приступом Варшавы»
СПб монетный двор. Новодел. Темная бронза. Диаметр 26 мм. Вес 7,52 г. Дьяков № 498.2-R1. Биткин № Н825-R2. Очень редкая.
Учреждена 31 декабря 1831 г. Медалью награждали военнослужащих, медицинских чиновников и священников, участвовавших в штурме Варшавы. 
Znów pojawia się informacja, że i ten medal wybito w Petersburgu. Czy zachowały się egzemplarze wybite w Warszawie? Jak wyglądały?

Wracamy do Józefa i Ferdynanda. Pani Iwona podsunęła odnośniki do WNA 1930, Wikipedii i Genealogii M. J. Minakowskiej. 
W Wiadomościach Numizmatyczno-Archeologicznych jest artykuł W. Terleckiego "Mennica warszawska w dobie powstania Listopadowego". Jest w nim informacja, że w listopadzie 1830 roku medalierami byli I grawer Józef Herkner i II grawer Ferdynand Herkner. To samo nazwisko, choć pisownia różna od tej w powojennej monografii mennicy (Herkner/Hoerkner). Jest informacja, że na skutek reform z polecenia Banku Polskiego, pracę stracił Ferdynand Herkner. Terlecki tym razem przedstawił sprawę wspomnianego wyżej medalu nieco inaczej:
Wszystko zwolna powraca do stanu dawnego. Zjawiają się zredukowani urzędnicy i żądają przyjęcia na dawne stanowiska. W medaljerni grawer Herkner za namową płk. Paskiewicza brata feldmarszałka, wybija medal na zdobycie szturmem Warszawy, na co Mennica nie jest w stanie reagować. Natomiast Bank Polski udziela mu surowej nagany za bezprawne korzystanie z machin Mennicy. Skutkiem tej nagany było odznaczenie Herknera przez władze znakiem nieskazitelnej służby, oraz nadanie mu „Najwyższym Ukazem" rangi radcy honorowego.
Likwidacja przez władze rosyjskie wszystkiego, co przypominało powstanie, trwała przez szereg lat. Ducha jednak zdławić było trudniej. W piśmie B. P. z roku 1833 czytamy: „B. P. przesyła Mennicy fałszywe 10-cio groszówki i medal za zdobycie szturmem Warszawy dla właściwego z niemi postępowania". 

W monografii mennicy jest tylko mowa o naganie ze strony Banku Polskiego, brak natomiast wzmianki o uhonorowaniu Herknera przez rosyjskie władze. 

W Wikipedii znajdujemy życiorys Józefa Herknera, w większości oparty o informacje z 11 tomu Encyklopedii Powszechnej Orgelbranda.

Cynowa, jednostronna odbitka medalu upamiętniającego złote wesele Józefa Elsnera była na 17 aukcji RDA (lot 2952).

A co z Ferdynandem? Ani nie nazywał się Herkner, ani Hoerkner, tylko Hoeckner. Łatwo o pomyłkę! Ferdynand Wilhelm Hoeckner nie mógł być ojcem Józefa bo był od niego zaledwie o kilka lat starszy. Pochodził ze znanej rodziny drezdeńskich medalierów. Informacje o niej zebrał dr. H. Stegmann w artykule "Die Dresdner Medailleurfamilie Höckner" zamieszczonym w "Dresdner Anzeiger" z 5 września 1922, a rozszerzył Rainer Grund w artykule "Die Künstlerfamilie Hoeckner, Mit einem Werkverzeichnis der Medaillen" opublikowanym w 1992 r. w "Jahrbuch der Staatlichen Kunstsammlungen Dresden", tom 23.

Ferdynand był jedynym synem drezdeńskiego medaliera i muzyka, Karla Wilhelma Hoecknera II. Według Stegmanna, jako pierwszego imienia używał nie Ferdynanda, tylko Wilhelma. Urodził się w 1797 roku. W chwili śmierci ojca był jeszcze uczniem Akademii Sztuk Pięknych i korzystał z stypendium królewskiego. Plany studiów w Mediolanie i Paryżu spełzły na niczym. Prawdopodobnie około 1823 praktykował w mennicy drezdeńskiej. W 1824 roku otrzymał zezwolenie na wyjazd do Berlina, ale brak informacji o jego tam pobycie. Odnalazł się w Warszawie. Od 1827 roku pracował jako grawer stempli monetarnych i medalierskich w Mennicy Warszawskiej. Posadę  tę otrzymał prawdopodobnie dzięki znajomości z Karlem Emanuelem Baerendem, który był uczniem jego ojca. Baerend urodził się w 1770 roku w Dukli w Polsce. Był uczniem Höcknera, stworzył kilka medali upamiętniających wydarzenia z okresu regencji saksońskiej, a także portrety medalowe Mozarta i rodziny Casanovów. 
Udokumentowany dorobek medalierski Ferdynanda Hoecknera jest dość skromny. Znalazłem takie jego prace. 
medale na otwarcie drogi bitej z Warszawy do Brześcia
 
medal na 50-lecie działalności lekarskiej Augusta Fryderyka Wolffa, 1790-1840

Medal z 1840 roku dedykowany profesorowi Augustowi Ferdinandowi Wolffowi jest najpóźniejszym znanym świadectwem twórczości medalierskiej rodziny Hoecknerów.

Pani Iwona umieściła w swoim komentarzu odnośnik do fascynującego dokumentu. 
Transkrypcja:
Działo się w Warszawie dnia dwudziestego czwartego Grudnia / piątego Stycznia roku tysiąc ośm czterdziestego dziewiątego i pięćdziesiątego o godzinie po dziesiątej przed południem. Stawił się Józef Meinert lat trzydzieści i sześć, oraz Tomasz Piętka lat sześćdziesiąt pięć mający obydwaj urzędnicy tutejszéj Mennicy w Warszawie pod liczbą sześćset siedm zamieszkały każdy z nich będąc i oznajmili że dnia wczorajszego o godzinie trzeciéj po północy umarł w Warszawie przy ulicy Bielańskiéj pod Numerem sześćset siedm w zabudowaniach Mennicy Wilhelm Ferdynand Höckner urzędnik mennicy i pierwszy medalier żonaty syn jedyny niegdyś Karola Wilhelma i Szarlotty z Probstów zmarłych małżonków Hoeckner byłego muzykusa kapelli Królewskiéj w Dreznie, pozostawiwszy po sobie owdowiałą małżonkę Maryannę Wiktoryję z Pohlów Hoecknerową i siedm dzieci to jest z pierwszego małżeństwa po Emilii z Hoffmannów Hoeckner trzy córki, z drugiego małżeństwa dwie córki i dwóch synów — urodził się w Dreznie i miał lat pięćdziesiąt dwa wieku swego, po przekonaniu się naocznie o zejściu Wilhelma Ferdynanda Hoeckner akt ten stawającym przeczytany, przez nich podpisany został.
J Meinert
T. Piętka
X. Teodor Ludwig
Podwójna data dokumentu, to oczywisty skutek współistnienia dwóch kalendarzy, juliańskiego i gregoriańskiego. Ten akt zgonu wyjaśnia zamieszanie z nazwiskami warszawskich medalierów. Już w nim nazwisko zmarłego zapisano raz jako Höckner, raz jako Hoeckner. W niestarannym rękopisie łatwe do pomylenia z Herkner!
 
Bardzo żałuję, że na stronie Gabinetu Numizmatycznego naszej mennicy od lat straszy taka informacja. 
Gdy Gabinet jeszcze działał, zrobiłem w nim kilka zdjęć. Między innymi sfotografowałem tableau pamiątkowe wykonane w 1867 roku z okazji zamknięcia Mennicy Warszawskiej. Pod kątem i przez szkło gabloty, ale i tak czytelniejsze od reprodukcji w książce Terleckiego. 
W górnym rzędzie centralne miejsce zajmuje dyrektor mennicy Stanisław Pusch. Obok niego, po prawej, łysiejący, z szerokimi bokobrodami to buchalter Tomasz Piętka (podpisany pod aktem zgonu). Podpisy pod portretami są na moim zdjęciu w większości nieczytelne. Nie mam więc pewności, czy na tableau są panowie Herkner i Hoeckner. Najpewniej nie, bo obaj w 1867 roku już nie żyli, ale najlepiej było by się przekonać o tym, oglądając z bliska oryginał. Niestety, "Gabinet numizmatyczny  - zamknięty". Skandal!


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Z powodu narastającej aktywności botów reklamowych i innych trolli wprowadzam moderowanie komentarzy.

Printfriendly