Zaczęło się od komentarza pod grudniowym wpisem z roku 2021.
Iwona27 września 2026 22:59
Dziękuję za bardzo ciekawy artykuł. Trafiłam na niego przez Google, poszukując informacji o mennicy królewskiej w Warszawie. Mój 6 x pradziadek Józef Herkner pracował jako grawer-medalier w tej mennicy, prawdopodobnie w latach 1827-1856. Pozdrawiam.
Dziękując za komentarz dodałem, że w "Mennicy Warszawskiej" W. Terleckiego jest informacja, że Józef Hoerkner był medalierem mennicy w latach 1832 do 1842 równolegle ze swoim ojcem, Ferdynandem. Kolejny, obszerny komentarz pani Iwony prostował te informacje.
Dziekuję za odpowiedź. Jednak Ferdynand nie byl ojcem Józefa, nastąpiła pomyłka w nazwisku. Mój przodek nazywał sie Herkner, a Ferdynanda nazwisko to Hoeckner...
Pomyłka musiała nastąpić już dość wcześnie, bo w Wiadomościach Numizmatycznych z 1930 r. obaj panowie są określani nazwiskiem Herkner...
Również Ferdynand urodził się około 3 lat przed Józefem Herknerem, wiec nie mógłby być jego ojcem.
Sprostowanie zostało poparte odnośnikami do źródeł. Nie ma wyjścia, trzeba to sprawdzić.
Zacząłem od tego, co mam na półce. W. Terlecki, "Mennica Warszawska". Najpierw tabele ze spisem personelu mennicy.
Pierwszą czynnością Banku Polskiego w mennicy była likwidacja wszelkich przerostów etatowych i niektórych komórek organizacyjnych, poprzednio samodzielnie gospodarującej instytucji. Listę pracowników mennicy poddano ostrej kontroli . Zwolnieni zostali jako zbędni: drugi medalier Karol Baerend, drugi grawer Ferdynand Hoerkner, trzeci buchalter Edward Benik, kontroler Ludwik Ginett . Równocześnie część pracowników młodszych wiekiem została powołana do wojska . Odeszli aplikant medalierstwa Oleszczyński, asystent probierza Władysław Stockmann, przybrany syn dyrektora mennicy — Bieńkowskiego, wyżej wymieniony asystent buchalterii Edward Benik, kancelista Onufry Gliński Wraz z nimi odeszła część robotników oraz obaj furmani .
Niezwykłego rozgłosu nabrała w mennicy w lutym 1832 r. sprawa wybicie potajemnie przez medaliera Józefa Hoerknera medali srebrnych z napisem: „Za zdobycie szturmem Warszawy”. Bank Polski zażądał przeprowadzenia dochodzenia w kierunku wyjaśnienia, jakim prawem Hoerkner wybijał medale bez upoważnienia dyrektora mennicy. Hoerkner wyjaśnił, iż został do tego nakłoniony przez pułkownika rosyjskiego Paskiewicza, brata feldmarszałka, który doręczył mu odciski podobnych medali bitych w Moskwie i Petersburgu. Bank Polski przysłał swego radcę prawnego, aby wziął udział w dochodzeniu. Sprawa skończyła się udzieleniem „najmocniejszej” nagany Hoerknerowi i zagrożeniem wydalenia go z mennicy.
91«За взятие приступом Варшавы»СПб монетный двор. Новодел. Темная бронза. Диаметр 26 мм. Вес 7,52 г. Дьяков № 498.2-R1. Биткин № Н825-R2. Очень редкая.Учреждена 31 декабря 1831 г. Медалью награждали военнослужащих, медицинских чиновников и священников, участвовавших в штурме Варшавы.
Wszystko zwolna powraca do stanu dawnego. Zjawiają się zredukowani urzędnicy i żądają przyjęcia na dawne stanowiska. W medaljerni grawer Herkner za namową płk. Paskiewicza brata feldmarszałka, wybija medal na zdobycie szturmem Warszawy, na co Mennica nie jest w stanie reagować. Natomiast Bank Polski udziela mu surowej nagany za bezprawne korzystanie z machin Mennicy. Skutkiem tej nagany było odznaczenie Herknera przez władze znakiem nieskazitelnej służby, oraz nadanie mu „Najwyższym Ukazem" rangi radcy honorowego.Likwidacja przez władze rosyjskie wszystkiego, co przypominało powstanie, trwała przez szereg lat. Ducha jednak zdławić było trudniej. W piśmie B. P. z roku 1833 czytamy: „B. P. przesyła Mennicy fałszywe 10-cio groszówki i medal za zdobycie szturmem Warszawy dla właściwego z niemi postępowania".
W monografii mennicy jest tylko mowa o naganie ze strony Banku Polskiego, brak natomiast wzmianki o uhonorowaniu Herknera przez rosyjskie władze.
W Wikipedii znajdujemy życiorys Józefa Herknera, w większości oparty o informacje z 11 tomu Encyklopedii Powszechnej Orgelbranda.
Cynowa, jednostronna odbitka medalu upamiętniającego złote wesele Józefa Elsnera była na 17 aukcji RDA (lot 2952).
Działo się w Warszawie dnia dwudziestego czwartego Grudnia / piątego Stycznia roku tysiąc ośm czterdziestego dziewiątego i pięćdziesiątego o godzinie po dziesiątej przed południem. Stawił się Józef Meinert lat trzydzieści i sześć, oraz Tomasz Piętka lat sześćdziesiąt pięć mający obydwaj urzędnicy tutejszéj Mennicy w Warszawie pod liczbą sześćset siedm zamieszkały każdy z nich będąc i oznajmili że dnia wczorajszego o godzinie trzeciéj po północy umarł w Warszawie przy ulicy Bielańskiéj pod Numerem sześćset siedm w zabudowaniach Mennicy Wilhelm Ferdynand Höckner urzędnik mennicy i pierwszy medalier żonaty syn jedyny niegdyś Karola Wilhelma i Szarlotty z Probstów zmarłych małżonków Hoeckner byłego muzykusa kapelli Królewskiéj w Dreznie, pozostawiwszy po sobie owdowiałą małżonkę Maryannę Wiktoryję z Pohlów Hoecknerową i siedm dzieci to jest z pierwszego małżeństwa po Emilii z Hoffmannów Hoeckner trzy córki, z drugiego małżeństwa dwie córki i dwóch synów — urodził się w Dreznie i miał lat pięćdziesiąt dwa wieku swego, po przekonaniu się naocznie o zejściu Wilhelma Ferdynanda Hoeckner akt ten stawającym przeczytany, przez nich podpisany został.J MeinertT. PiętkaX. Teodor Ludwig
Bardzo żałuję, że na stronie Gabinetu Numizmatycznego naszej mennicy od lat straszy taka informacja. Gdy Gabinet jeszcze działał, zrobiłem w nim kilka zdjęć. Między innymi sfotografowałem tableau pamiątkowe wykonane w 1867 roku z okazji zamknięcia Mennicy Warszawskiej. Pod kątem i przez szkło gabloty, ale i tak czytelniejsze od reprodukcji w książce Terleckiego.














Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Z powodu narastającej aktywności botów reklamowych i innych trolli wprowadzam moderowanie komentarzy.