Dziś krótko.
Przeglądasz oferty na Allegro, eBay, MA-Shops, zresztą wszystko jedno gdzie i widzisz takie zdjęcie.
Czy zastanowisz się choć na chwilę nad tą ofertą?A jeśli zdjęcie wyglądało by tak?
Od lat pozostają dla mnie zagadką powody, dla których sprzedający ilustruje swoje oferty nieczytelnymi zdjęciami. Tak, to ta sama moneta, to samo zdjęcie! Wystarczyło je tylko lekko rozjaśnić, by sprawdzić rocznik i przekonać się, że jej stan jest całkiem, całkiem dobry. Dodatkowo, miłośnicy wariantów i destruktów mogą zauważyć "ducha" orła na rewersie.
Zdjęcia, to jedno. Są jeszcze opisy. Ilu z Was, widząc dziesiątki ofert z takimi, powtarzającymi się w nieskończoność tytułami, poświęci czas na ich analizę, zacznie dokładnie oglądać zdjęcia??
Kluczem do sukcesu sprzedającego monety przez internet są dobre zdjęcia i opisy. I to nawet wtedy gdy się przedobrzy i piszącego poniesie fantazja.
Bardzo optymistyczna ocena stanu zachowania i entuzjastyczny opis = sukces. Czy również dla kupującego?I skoro już jesteśmy przy monetach Królestwa Polskiego 1917-1918, z kronikarskiego obowiązku, informacja o kolejnym egzemplarzu jednofenigówki 1917. W moim archiwum pozycja numer 43.





