Google Website Translator Gadget

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mennica warszawska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mennica warszawska. Pokaż wszystkie posty

piątek, 21 sierpnia 2015

Jesienny terminarz.

Jesień zapowiada się bardzo interesująco.

Najpierw ósma aukcja u Michała Niemczyka - 3 października w warszawskim hotelu Westin. W sieci jest już wstępny przegląd wystawionego materiału. Sporo ciekawego materiału (piękny zestaw literatury z oryginałami katalogów aukcji najważniejszych polskich kolekcji numizmatycznych). Na pełny katalog trzeba jeszcze chwilę poczekać.

Następny weekend  - Toruńskie Warsztaty Numizmatyki Antycznej, wbrew nazwie nie w Toruniu tylko w Krakowie (u Czapskich). To już XI edycja warsztatów, druga w Krakowie. W zeszłym roku znalazłem czas tylko na drugi dzień, w tym roku będę na całości.
Zachęcam do udziału. Program przedstawia się następująco (cytuję treść ogłoszenia z forum TPZN):
Organizatorzy:    Muzeum Narodowe w Krakowie, Fundacja „Traditio Europae”
Patronat:      Institut für Numismatik und Geldgeschichte, Universität Wien
Termin:       9-10 października 2015 roku
Miejsce:      Muzeum im. Emeryka Hutten-Czapskiego, ul. Piłsudskiego 12, Kraków
Dla kogo?
Toruńskie Warsztaty Numizmatyki Antycznej są cyklem wykładów i zajęć praktycznych z zakresu mennictwa starożytnej Grecji i Rzymu oraz obszarów kulturowo pokrewnych lub zależnych (perskich, partyjskich, celtyckich i naśladownictw z obszaru północnego Barbaricum). Skierowane są do studentów oraz doktorantów archeologii i historii, kolekcjonerów monet antycznych starożytnej Grecji i Rzymu, jak też do wszelkich miłośników kultury antycznej.

Program:
9 października: wykłady i zwiedzanie od godz. o 10.00 do 18.00, między modułami przerwa na obiad - od 14.30 do 15.30:
- „Mennictwo Imperium Romanum w Rzymie i w prowincjach: wprowadzenie” - 2 godz. wykładu + 30 min. dyskusji (B. Awianowicz)
- „Moneta jako źródło archeologiczne” - 1,5 godz. wykładu + 30 min. dyskusji (J. Rakoczy)
- „Badania składu pierwiastkowego monet ze zbiorów Muzeum Narodowego w Krakowie” – 1,5 godz. wykładu + 30 min. dyskusji (J. M. del Hoyo, M. Matosz)
- zwiedzanie ekspozycji monet antycznych MNK w Pałacu Czapskich (oprowadza J. Bodzek).

10 października: od godz. 9.00 do 18.00, między modułami obiad - od 14.30 do 15.30:
- od godz. 9.00 do 10.00 możliwość indywidualnego zwiedzenia ekspozycji monet w MNK w Pałacu Czapskich
- „Mennictwo Seleukidów - cz. 3.” - 1,5 godz. wykładu + ok. 30 min. dyskusji (J. Bodzek)
- Panel dyskusyjny poświęcony aspektom prawnym związanym z numizmatyką - 1,5 godz. (P. Groński)
-  „Nieniszczące badania monet” – 1,5 godz. wykładu pracownika LANBOZu
- zwiedzanie Laboratorium Analiz i Nieniszczących Badań Obiektów Zabytkowych – 2 godz.

Warsztaty poprowadzą m.in.:
dr hab. Bartosz Awianowicz – filolog klasyczny, adiunkt w Katedrze Filologii Klasycznej UMK, prezes Toruńskiego Oddziału PTN, autor podręcznika Język łaciński z elementami epigrafiki i numizmatyki rzymskiej dla historyków i archeologów (wyd. 1. Toruń 2006, wyd. 3. Toruń 2010), kompendium legend i skrótów na monetach republikańskiego Rzymu pt. Monety Republiki Rzymskiej. Kompendium (2010) oraz wielu artykułów z zakresu m.in. epigrafiki i numizmatyki antycznej.
dr hab. Jarosław Bodzek – archeolog, kierownik Gabinetu Numizmatycznego w Muzeum Narodowym w Krakowie, adiunkt w Instytucie Archeologii UJ, redaktor „Notae Numismaticae”, autor monografii ΤΑ ΣΑΤΡΑΠΙΚΑ ΝΟΜΙΣΜATA. Mennictwo satrapów w okresie panowania Achemenidów (ok. 550-331 a. C.) (Kraków 2011), tomu Sylloge Nummorum Graecorum. Poland. Volume III. The National Museum in Cracow. Part 4. Sarmatia-Bosporus (Kraków 2006) oraz wielu artykułów poświęconych archeologii i numizmatyce antycznej.
mgr Paweł Groński – sędzia Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie; do 2004 r. specjalista w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji; współpracownik Kancelarii Premiera i Sejmu RP oraz Prezesa Naczelnego Sądu Administracyjnego; autor publikacji m. in. z zakresu prawa administracyjnego oraz prawa pracy; pasjonat numizmatyki (głównie antycznej) od ponad 20 lat.
dr Julio M. del Hoyo-Meléndez – absolwent Universidad Politecnica de Valencia w zakresie konserwatorstwa, pracownik LANBOZ Muzeum Narodowego w Krakowie, specjalista analiz materiałowych przedmiotów muzealnych, w tym monet – współautor m.in. wraz z Martą Matosz publikacji m.in. na temat badań promieniami X  monet piastowskich.
dr Jacek Rakoczy – archeolog, asystent w Zakładzie Archeologii Antycznej UMK, współautor Mennictwa bosporańskiego od VI do końca II wieku p.n.e. (Toruń 2012) i autor artykułów archeologicznych i numizmatycznych.

Warunki uczestnictwa:
Prosimy o potwierdzenie chęci uczestnictwa w warsztatach do końca września 2015 r. Prosimy też o informację, czy będą Państwo uczestniczyć w całości, czy też w części przewidzianych zajęć. Jeśli przyjeżdżają Państwo jedynie na część warsztatów, prosimy o informację o konkretnych terminach.
Koszt uczestnictwa w warsztatach: 80 zł za całość, lub 40 zł za udział w modułach jednego dnia (w cenę wliczony obiad i materiały). Dla studentów i doktorantów udział darmowy.
Prosimy o wpłaty najpóźniej do 30 września 2015 r. na konto Fundacji „Traditio Europae” w Volkswagen Bank Direct: 16 2130 0004 2001 0426 1574 0001 z dopiskiem: „darowizna na cele statutowe – numizmatyka antyczna”.

Wszystkich zainteresowanych prosimy o kontakt z Bartoszem Awianowiczem: bartosz.awianowicz@uni.torun.pl
Październik zakończę w Gdańsku na koncercie DMB - z numizmatyką niewiele ma to wspólnego, ale na monetach świat się nie kończy.

Na tym nie koniec.
Na Facebooku, profilu Gabinetu Numizmatycznego Damiana Marciniaka pojawiła się informacja o przygotowaniach do wydania dwóch publikacji Rafała Janke. Będą to "Katalog monet Stanisława Augusta Poniatowskiego" zapowiadany na koniec roku oraz "Historia Mennicy Warszawskiej 1765-1868", która ma się ukazać już w październiku. Obie pozycje zapowiadają się niezwykle interesująco i na pewno pojawią się na półkach mojej biblioteczki.


Żeby tradycji stało się zadość muszę jeszcze znaleźć jakieś zdjęcie. Co by tu...
O!
Taki widoczek mieliśmy z werandy przed naszym wakacyjnym locum.


A potem przyleciały szpaki.





niedziela, 18 grudnia 2011

Petrus Nicolaus Nyegaard

Petrus Nicolaus Nyegaard odegrał niebagatelną rolę w polskim mennictwie XVIII wieku.
Tak? To dlaczego o nim nie słyszałem? - odpowie większość kolekcjonerów (a i niejeden zawodowiec).
Wątpliwości znikają, gdy pojawiają się inne nazwiska, używane przez Nyegaarda:
Peter Niels Nyegaard,
Peter Nikolaus Neugarten Freiherr von Gartenberg
Peter Nikolaus Neugarten von Gartenberg,
Peter Nikolaus von Gartenberg,
Piotr Mikołaj Neugarten von Gartenberg Sadogórski.
Teraz już wiadomo o kim mowa?
Jasne, ale kto wie, skąd wziął się człowiek, któremu król Stanisław August Poniatowski powierzył zarząd mennic w Krakowie i Warszawie?

Urodził się w 1714 roku w duńskim miasteczku Kregome, niedaleko Frederiksværk (północna Zealandia). Uczęszczał do szkoły katedralnej w Roskilde, studiował medycynę w Kopenhadze i nauki górnicze w Kongsbergu (Norwegia). W 1743 r. został doktorem medycyny uniwersytetu w Halle, ale nie z medycyną związał swoją przyszłość. Doświadczenie zdobyte w Norwegii umożliwiło mu karierę w górnictwie. Rozpoczął ję w 1749 r. w Saksonii.
Gartenberg był jednym z najbliższych zauszników Brühla. Obejmował kolejne stanowiska w saskiej administracji górniczej. W roku 1753 dorobił się szlachectwa.
Herb Piotra Mikołaja Neugarten von Gartenberg

Gartenberg był człowiekiem bardzo aktywnym. Zajmował się przemysłowym wykorzystaniem węgla i torfu. Między innymi wykorzystaniem węgla do opalania pieców do wypalania wapna. W 1763 r. wysłał propozycje ożywienia gospodarczego do premiera Saksonii Brühla. W tym samym roku nabył od niego dobra w wielkopolskim Sierakowie.

Po śmierci Brühla został aresztowany w październiku 1763 z inicjatywy nowego elektora Fryderyka Chrystiana i odwołany ze swoich stanowisk. Ponieważ nie udało się udowodnić mu żadnych konkretnych wykroczeń, w maju 1764 roku Gartenberg został uwolniony. W latach 1749-1750 i 1753-1760 miał jakiś udział w administracji mennic w Gubinie i Lipsku. Bazując na zdobytym tam doświadczeniu, w roku 1765 roku udał się Warszawy. Tam przystąpił do spółki założonej przez Augusta Fryderyka Moszyńskiego herbu Nałęcz, razem z  Tepperem i berlińskim bankierem Schweigerem.
Nawiasem mówiąc, Moszyński też miał bogatą biografię - urodzony 25 stycznia 1731 w Dreźnie (zmarł 11 czerwca 1786 w Padwie), projektował parki i ogrody, był ekonomistą i znawcą spraw menniczych, członkiem Komisji Kruszcowej, a także wolnomularzem i różokrzyżowcem. Gromadzony majątek trwonił na kobiety i alchemię.

Spółka Moszyńskiego zebrała 400 000 talarów kapitału i podpisała z królem kontrakty dotyczące emisji nowego pieniądza dla Polski. Gartenberg został zarządcą mennicy miedzianej w Krakowie (na Wawelu), Moszyński - nowej mennicy w Warszawie (monety złote i srebrne). Wkrótce jednak, w roku 1766 Gartenberg, dysponujący pruskim kapitałem, przejął od niego zarząd mennicy warszawskiej.
3 stycznia 1766 roku komisja mennicza podpisała kontrakt na prowadzenie mennicy z Piotrem Gartenbergiem, który jak się okazało, nie miał zamiaru ograniczać się wyłącznie do działalnosci menniczej.  W lutym przedstawił królowi program uprzemysłowienia Polski, a w kwietniu uzyskał zgodę na poszukiwania węgla kamienistego. Poszukiwania udały się - w 1766 r. zaczęto kopać węgiel w Szczakowej.

Na ten sam okres przypada reaktywowanie prac górniczych w Tatrach. Król powierzył zarząd kopalni fachowcom sprowadzonym z Saksonii: „inspektorowi gór mineralnych” Knoblauchowi, „górmistrzowi” Knorrowi i "pisarzowi górnemu” Friesiemu. Bardzo prawdopodobne, że Gartenberg poznał ich wszystkich podczas swojej wcześniejszej działalności w Saksonii. W roku 1765 podjęto prace pod Ornakiem w żlebie Pod Banie, w kopalni zwanej „Czarne okno”. U wylotu żlebu Pod Banie zbudowano niewielką hutę do wytopu uzyskanej rudy miedzi i srebra. Niestety wydatki siegające 36 000 zł. nie zrównoważyły zysków. Rudy było za mało, jej jakość była za słaba.
Na jednym z posiedzeń Komisji Skarbowej, w kwietniu 1766 roku, Gartenberg zdał sprawozdanie z poszukiwań minerałów w Tatrach.

Wkrótce nastąpił kres działalności krakowskiej mennicy. 21 czerwca 1768 roku konfederaci barscy opanowali Wawel, zajęli mennicę, skonfiskowali kasę mennicy i wybite już monety, a także korzystając z przejętych narzędzi i surowców wybili miedzianą monetę na sumę ponad 150 tysięcy złotych polskich.

Po upadku konfederacji Komisja Mennicza nakazała likwidację krakowskiej mennicy i   przewiezienie całego jej wyposażenia do Warszawy.

W roku 1768 Gartenberg uzyskał polskie obywatelstwo (przyjął nazwisko Sadogórski)  i dorobił się tytułu barona.
Od jego nowego, polskiego nazwiska pochodzi nazwa miejscowości Sadogóra, którą nasz bohater założył w roku 1770. Na początku zamieszkiwało ją około 100 osób. W roku 1778 erygowano w niej kościół katolicki pod wezwaniem św. Michała. 31 sierpnia 1774 roku Sadogórę przyłączono do Austrii. Podczas I wojny światowej zajęli ją Rosjanie. W latach 1918-1940 należała do Rumunii. Latem 1940 przyłączona do ZSRR, po ataku Niemiec na Związek Radziecki wróciła do Rumunii. Ponownie zdobyta przez Armię Czerwoną w 1944 przez jakiś czas pozostawała samodzielną miejscowością , ale pod koniec lat pięćdziesiątych XX w. włączono ją do Czerniowiec. Dziś należy do Ukrainy.

Mimo przyjęcia polskiego nazwiska, pan baron nie kładł na monetach ze swoich mennic litery S. Początkowo, na groszach bitych w Krakowie umieszczano VG (von Gartenberg), później ograniczając się do samego G.
grosz z VG na awersie (Kraków)
grosz z VG na rewersie (Kraków)
Grosz z G (Kraków)
Grosz z g (Warszawa)

W naszej literaturze numizmatycznej pokutują niestety błędne przekonania co kryteriów odróżnienia miedzianych monet SAP z mennic Krakowa i Warszawy. Nie można opierać się wyłącznie na kształcie litery G ani na zastosowaniu rozróżnieniu GROSSUS/GROSSVS. Żądnych wiedzy odsyłam do artykułu R. Janke w Biuletynie Numizmatycznym 4/2004.

Gartenberg zarządzał mennicą warszawską do roku 1772. W tym samym roku (29 kwietnia ) założył Lożę Masońską Mars.
W roku 1774 zamieszkał w swoim majątku w Sierakowie i na powrót zajął się medycyną (pamiętajcie, stuknęła mu już sześćdziesiątka!). 
Po wielkim pożarze miasta w roku 1785 założył straż ogniową, która po stu tatach działalności została wcielona do „Freiwilligen und pfilcht – feuerwehren” czyli  stała się  Ochotniczą Strażą Pożarną (i pozostaje nią do dziś).
Rok później, na  Trzech Królów  1786 Piotr Mikołaj Neugarten von Gartenberg Sadogórski zmarł w Sierakowie.

czwartek, 7 października 2010

Gabinet Numizmatyczny Mennicy Polskiej

Trzy tygodnie temu opisałem swoją wycieczkę do najstarszej na świecie, czynnej do dziś mennicy  - KREMNICA. Nasza, warszawska mennica również ma swój gabinet numizmatyczny, który oczywiście również miałem przyjemność odwiedzić. Gabinet znajduje się w budynku "Aurum" przy ul. Waliców 11/18.

 W porównaniu ze słowacką ekspozycją, muzeum w Warszawie prezentuje się bardzo skromnie. Zajmuje właściwie jedno pomieszczenie (nie biorę pod uwagę salki, w której przed zwiedzaniem ogląda się film omawiający historię i współczesność mennicy). Nic dziwnego. Historia nie obchodziła się z naszym krajem zbyt łaskawie. Pierwsze zbiory mennicy dokumentujące całość jej produkcji, gromadzone od 1766 r. zagrabiono po trzecim rozbiorze. Pozostał tylko rękopis Shroedera z 1797 r. i jego odbitki medali stanisławowskich, ale nie znajdziemy ich w Warszawie - trafiły do kolekcji Hutten-Czapskiego i przechowywane są teraz w Krakowie.

Po powstaniu listopadowym podjęto kolejną próbę utworzenia gabinetu numizmatycznego przy mennicy warszawskiej, nie ograniczając się do jej produktów.  I znów, po kolejnym powstaniu i po zamknięciu mennicy w roku 1868 gabinet przestał istnieć - wszystko przewieziono do Petersburga.
Po odzyskaniu niepodległości, dyrektor Aleksandrowicz postanowił na nowo stworzyć przy mennicy kolekcję numizmatyczną. Początkowo kierował gabinetem K. Plage. W roku 1927 zastąpił go M. Terlecki, dzięki któremu udało się w roku 1940 ocalić część zbiorów przed wywiezieniem do Niemiec.
Po wojnie ocalone fragmenty kolekcji podzielono między Muzeum Narodowe w Warszawie, a Gabinet Numizmatyczny mennicy.
Teraz zbiory Gabinetu są stopniowo powiększane, choć pewnych strat nie uda się niestety naprawić. Dotyczy to szczególnie dokumentów, które zaginęły lub zostały zniszczone i nie mogą zostać odtworzone.

Na stronie Gabinetu Numizmatycznego czytamy, że "Zwiedzanie Gabinetu Numizmatycznego Mennicy Polskiej S.A. mieszczącego się w budynku "Aurum" przy ul. Waliców 11/18 jest możliwe po uprzednim telefonicznym uzgodnieniu terminu."
W stolicy bywam nieczęsto i nie wiem, jak wygląda codzienna praktyka.  Ja dzwoniłem i uzgodniłem termin, ale być może da się zwiedzić wystawę bez tej formalności. W końcu żyjemy w kraju na niby :-), ale to temat na całkiem inną opowieść, niekoniecznie numizmatyczną.

Zanim kupimy bilet (w sklepie, na wprost wejścia do Atrium) warto zatrzymać się przy maszynach menniczych wystawionych w holu. Jedno z urządzeń można też obejrzeć przed wejściem do mennicy, na rogu ul Pereca.

Po kupieniu biletu (w cenie jest pamiątkowy żeton) i obejrzeniu filmu, przychodzi kolej na właściwe zwiedzanie. Gabinet eksponuje około 2000 obiektów - monety, medale, stemple, modele, dokumenty). Najstarsze pochodzą z pierwszych lat panowania Stanisława Augusta Poniatowskiego. Najnowsze, to współczesne monety obiegowe i kolekcjonerskie, medale i odznaczenia wyprodukowane w Warszawie.

Mnie najbardziej interesowały sprawy techniczne. Dużo uwagi poświęciłem maszynom wystawionym poza pomieszczeniem GN. Uważnie przyglądałem się narzędziom menniczym: prototypom i stemplom.
medal koronacyjny Stanisława Augusta autorstwa T. Pingo 1764 r.




 

Oglądanie takich eksponatów pomaga rozwiązać wiele zagadek dotyczących odstępstw od normalnego wyglądu niektórych monet. Łatwo zauważyć, że to okrągły kształt tłoków stempli jest jedną z głównych przyczyn istnienia tzw. obrotek i odwrotek. Dopiero przyglądając się krawędziom rysunku stempli uświadamiamy sobie, skąd mogą brać się dodatkowe obwódki przy obrzeżu monety.
Ciekawe wnioski nasuwają się też po obejrzeniu modeli monet.

Na przykład kwestia ostatniej cyfry w roczniku...

W Gabinecie Numizmatycznym nie wolno fotografować wystawionych obiektów. Nie wolno, ale można (kraj na niby). Nie udało mi się za to sfotografować maszyn ustawionych przed Gabinetem - w tym przypadku Pan Strażnik był nieugięty.

Szkoda wielka, że Mennica tak niechętnie wpuszcza zwiedzających do pomieszczeń produkcyjnych. Kiedyś zdarzały się wyjątki (np. dla zorganizowanych wycieczek członków kół PTAiN), ale to było dawno, dawno temu, zanim nastały czasy S.A.
Słowacy nie mają takich uprzedzeń.

Gabinet Numizmatyczny Mennicy Polskiej prezentuje dorobek jedynej polskiej mennicy czynnej w XIX i XX wieku. Kolekcjonerzy pragnący zapoznać się z produktami innych mennic w szerszym zakresie czasowym powinni odwiedzić Zamek Królewski w Warszawie. Miłośnicy medalierstwa, muszą wybrać się do Wrocławia. Dobra kolekcja numizmatyczna jest w Łodzi. Warto też zajrzeć do Chorzowa.
Słyszałem, że urzeczywistnia się idea stałej wystawy numizmatycznej w Bydgoszczy - bywam tam od czasu do czasu i kiedy nadarzy się najbliższa okazja na pewno zdam sprawozdanie.
Jest też (nareszcie) nadzieja, że doczekamy się stałej ekspozycji zbiorów Czapskiego w Krakowie. Po drodze można by zahaczyć o Suchą Beskidzką - podobno w tamtejszym muzeum od roku 2009 też jest co nieco do pooglądania.
Oczywiście nie można zapominać o Malborku.

Jak widać, mamy w kraju parę wartych odwiedzenia muzeów. Będę wdzięczny za każdy sygnał o innych jeszcze interesujących, zwłaszcza  stałych wystawach numizmatycznych.

Printfriendly