Google Website Translator Gadget

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą monety w internecie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą monety w internecie. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 21 czerwca 2015

Edukacja, głupcze!

Poniżej kilka interesujących (moim zdaniem) miejsc, które warto w internecie odwiedzić.

Monetarium bydgoskie
Polecam "czytelnię". Artykuł o kłopotach finansowych bydgoszczan, to źródło bardzo ciekawych wiadomości o finansach II Rzeczpospolitej widzianych oczyma zwykłych obywateli. Najnowszy artykuł poświęcony pięciozłotówce z 1925 r. (Konstytucja) to lektura obowiązkowa dla każdego miłośnika monet II RP.

Federację Bibliotek Cyfrowych już tu kilkakrotnie wspominałem. Federacja stale powiększa wielkość udostępnianych zasobów, a od niedawna testuje nową wersję strony - polecam gorąco.

Skoro już przy bibliotekach cyfrowych jestem, to chciałbym zachęcić do uważnego przeglądania niezliczonych stron tworzonych przez pasjonatów historii i przez lokalne instytucje. Całkiem przypadkowo trafiłem niedawno na portal Książnicy Cieszyńskiej, a na nim na artykuł profesora Borysa Paszkiewicza o średniowiecznych monetach księstwa cieszyńskiego. Niestety nie na wiele zdają się próby użycia wyszukiwarki umieszczonej na portalu. Lepiej użyć wyszukiwarki Google z opcją przeszukiwania zasobów konkretnej domeny. Wtedy łatwiej o takie odkrycia
http://archiwum.kc-cieszyn.pl/biblioteka/strony/pam9.php?autor=pam9&licz=1

Na kolejnej stronie, http://konik.pl/  jest niestety wiele odsyłaczy nieaktualnych (o tym kilka zdań za chwilę), ale wśród tych niezdezaktualizowanych trafiają się bardzo ciekawe. Na przykład znalazłem tu archiwum gazety "Poszukiwania".  Bardzo sympatyczna lektura na deszczowe dni nadchodzącego lata.

Tak już jest z internetowymi publikacjami, że zdarza im się zniknąć bez zapowiedzi i bez śladu, co gorsza. Dlatego, kiedy trafiam na coś, co uznaję za ciekawe/cenne/przydatne (niepotrzebne skreślić), zapisuję to sobie w archiwum - nie odnośnik, tylko zawartość. Treść strony, albo całego serwisu. Dzięki temu na przykład nie straciłem możliwości wygodnego przeszukiwania publikacji "Die Saurmasche Münzsammlung deutscher schweizerischer und polnischer Gepräge von etwa dem Beginn der Groschenzeit bis zur Kipperperiode" Hugona von Saurma-Jeltsch. Strona, na której udostępniano wygodną do przeglądania wersję (w html-u) od czasu do czasu znika. Ja mam jej pełne archiwum na dysku.
Czasem autor strony sam zaleca i ułatwia archiwizację, vide "Not in RIC" - znakomita strona z poprawkami i uzupełnieniami do "Roman Imperial Coinage". Autor zachęca do tworzenia lokalnych jej kopii http://forum.tpzn.pl/index.php/topic,7168.0.html


Na tym kończę krótki przegląd prasy, ale na chwilę pozostanę jeszcze przy tematyce internetowej, zręcznie łącząc ją z nieuchronnie nadciągającym końcem roku szkolnego.
Regularnie sprawdzam, czego szukały w sieci osoby, które wyszukiwarki skierowały na mojego bloga. Nie ukrywam, że robię to licząc na podpowiedzi tematów do kolejnych wpisów. Ale nie na takie!
Konkurs!
Bez nagród.
Czy "autor" poniższego zapytania uczęszcza jeszcze do szkoły, a jeśli tak, to czy uzyska promocję do następnej klasy?
Wyszukiwarka Google została zaskoczona takim pytaniem:
"ślady orłuw na monetah"
Zaskoczona, nie zaskoczona, po krótkim namyśle zaproponowała między innymi mojego bloga (przetestowałem). 
Zaproponowała też poprawną pisownię treści zapytania. Czy pytający to zauważył? Czy zapamiętał? To już temat na inną opowieść.
Wszystkim, którzy zastanawiają się nad przyczynami niemalejącej stopy bezrobocia, nad upadkiem kultury, kindersztuby, fatalnymi wynikami ankiet na temat czytelnictwa (podobno 10 milionów moich rodaków nie dość, że nie przeczytało w ciągu roku ani jednej książki, to nawet nie ma w domu nic, co można by książką nazwać), wszystkim tym radzę, by zamiast naśladować Billa Clintona i koncentrować się na gospodarce ("It's the economy, stupid"), mieli przed oczyma
Edukacja, głupcze!
Bez edukacji gospodarka rady sobie nie da, choćby wpompować w nią wszystkie pieniądze i dołożyć jeszcze dwanaście groszy.

A jeśli już jesteśmy przy monetach (na razie grosze to jeszcze monety, a nie tylko cyfrowe zapisy na naszych kontach), a jeszcze nie odbiegliśmy zbyt daleko od edukacji, to spróbujcie proszę oszacować prawdopodobieństwo takiego zdarzenia.
Otóż nie planując ani nie poszukując ich specjalnie, w ciągu tygodnia kupiłem do zbioru dwie monety, które mimo tego, że mają różne nominały, zostały wybite w różnych metalach i różnych mennicach za panowania różnych władców (dzieli je niewiele, bo tylko dwadzieścia lat), mają niezwykłą wspólną cechę. Wybrałem je spośród milionów monet oferowanych w internecie.
Staszewski śpiewa prawie o tym samym
Wybrałem Cię spośród milionów.
Wybrałem tak jak mogłem wtedy najlepiej.
Wpuściłem Cię do swego domu.
Nie myślałem o tym co gdzie i kiedy
Właśnie. Nie myślałem, co gdzie i kiedy, a kupiłem:

Na szelągu, na tym skanie tak dobrze tego nie widać, ale na szóstaku już tak. Do wybicia obu monet użyto stempli rewersu z poprzedniego rocznika - 1660 i 1680 odpowiednio, ale ostatnią cyfrę daty zmieniono z zera na jeden. Zmieniono nie przejmując się, że pod jedynkami pozostają widoczne zarysy zer. Taka ciekawostka. Nie tylko numizmatyczna, bo przede wszystkim świadcząca o do bólu pragmatycznym podejściu naszych przodków do pracy, do życia.
 
Inne pytania, które przyprowadzały ostatnio odwiedzających na mojego bloga:
co warto zbierać,
drogie stare monety,
cenne rzeczy z prl.

świadczą o tym, że ludzi bardziej chcą mieć, niż być.No to jeszcze raz:
Edukacja, głupcze!

wtorek, 1 maja 2012

Czy coś się zmieniło?

Od września 2011 r., powolutku ale systematycznie uzupełniam stronę  Felietony numizmatyczne publikując kolejne archiwalne teksty z lat 2002-2008.

Dotarłem już do drugiej połowy roku 2005 kiedy to przeprowadziłem mikro-analizę popularności obiektów oferowanych na aukcjach numizmatycznych.
Pomyślałem sobie, że powtórzenie takiej analizy dzisiaj mogło by być ciekawe.

"Zaglądam na największy polski portal aukcji internetowych, do działu numizmatyka oczywiście i uruchamiam sortowanie po ilości ofert. 

 Najpierw aukcje promowane."

Dane z 30 kwietnia 2012 r.


Miejsce pierwsze
5 złotych 1931 "'NIKE" POLECAM - 22 osoby licytują, wygrywa t...4,  4 godz. do końca (30 kwietnia, 22:39:12) - z powodu tej monety odłożyłem publikację wpisu o jeden dzień.
Moneta poszła za 1425 zł, do aukcji dołączyły jeszcze dwie osoby.
Ich przedmiot pożądania wygląda tak:

Dlaczego moneta, za którą zwykle płaci się trzy do czterech tysięcy złotych (w tym stanie zachowania) poszła za mniej, niż pół ceny? Dlaczego ktoś ją sprzedał za 1450 zł, choć miesiąc wcześniej TEN SAM EGZEMPLARZ (a może tylko taki sam, z identycznie rozmieszczonymi uszkodzeniami?) poszedł za 3045 zł? (http://www.allegromat.pl/aukcja105277)
Ja znam odpowiedź. Podzieliłem się nią z Wami już wcześniej: http://zbierajmymonety.blogspot.com/2012/03/co-robic-by-nie-kupowac-falsyfikatow-na.html
Dopóki Allegro nie umieści nieoznakowanych trwale "kopii" monet na liście towarów zakazanych, dopóty naiwni kolekcjonerzy będą tracić pieniądze na kupno bezwartościowych krążków metalu.
Na deser jeszcze dwie zarchiwizowane aukcje:
http://www.allegromat.pl/aukcja105278
http://www.allegromat.pl/aukcja105279

Miejsca kolejne:
2. 1i1/2 Rubla=10 złotych 1836 r. PRZEPIĘKNA !!!!!!!!   - 21 osób licytuje

3. 5 Złotych Polskich 1831 r. Powstanie Listopadowe !    - 21 osób licytuje

4. 2 zł 2012 Polskie okręty BŁYSKAWICA OKAZJA 20 osób kupiło 321 sztuk

5. 1i1/2 Rubla=10 Złotych 1833 r. PIĘKNY STAN !!!!!!!    - 19 osób licytuje

6. 2 zł 1925 bez kropki! Filadelfia    - 18 osób licytuje

7. ZESTAW 24 SREBRNYCH MONET 10 zł WYPRZEDAŻ KOLEKCJI    - 18 osób licytuje Aktualna cena 990 zł

8. Austria 100 koron 1923 RZADKA nakład 617 egz.s2/2-    - 18 osób licytuje Aktualna cena 5 600 zł Cena minimalna nie została osiągnięta

9. 3/4 Rubla 5 Złotych 1839 r. MW WYJĄTKOWY STAN !!!    - 17 osób licytuje

10. 2 zł 2012 Niszczyciel BŁYSKAWICA _ NOWOŚĆ!!! 17 osób kupiło 54 sztuki

Zestawmy to z danymi sprzed siedmiu lat. Brak literatury (ale to nie sezon na katalogi), brak akcesoriów, zdecydowana przewaga monet obiegowych. 

Można by pomyśleć, że jest dobrze, bo znaczenia nabierają prawdziwe monety. Niestety, uważam, że jest gorzej, a sytuacja zaczyna wymykać się spod kontroli. W epoce "sreberkomanii" wszystko było jasne - tam stali miłośnicy lustrzanych pseudomonet, tu staliśmy my - "prawdziwi numizmatycy". Teraz banda oszustów produkujących coraz wierniejsze "kopie" monet bezrefleksyjnie (i bezlitośnie) podcina gałąź, na której sama siedzi. Kto kupi od nich cały ten chłam, gdy doprowadzą do sytuacji, w której nikt nie będzie ryzykował zakupu monet w obawie kupna fałszywek? Jaki problem?! Przerzucą się na coś innego - a choćby i fałszywe powidła śliwkowe robione z mączki rybnej -  i dalej będą oszukiwać.


Teraz aukcje normalne, niepromowane. Zaczynały się dopiero od strony 29 (na 1000). W celu spotęgowania napięcia odwracam kolejność.

10. AUSTRIA FR. JÓZEF TALAR ZAŚLUBINOWY 1854 (LI16)    - 13 osób

9. Zestaw 81 groszy przedwojennych   - 13 osób.
Zestaw tzw. dealerski:
2 grosze (2 x 1936, 10 x 1937, 15 x 1938, 12 x 1939)
5 groszy (2 x 1928, 1 x 1930, 2 x 1931, 6 x 1935, 2 x 1936 , 9 x 1937, 13 x 1938, 7 x 1939)

8. 20 zł 2001 Wieliczka Kop Soli PR 70 PCG R2 Ideał    - 13 osób

7. $1 - 2012 - Chester Arthur - Mennica P NOWOŚĆ    - 15 osób kupiło 27 sztuk

6. Powst. Listopadowe 2 złote 1830 st. 2    - 15 osób licytuje

5. 2 zł(2012) - 50 - lecie 3 programu Polskiego Radia    - 15 osób kupiło 51 sztuk

4. Czechoslovakia, Dukat 1931 GRADING NGC MS63    - 16 osób

3. Siomucha - Białoruś - 20 Rubli    - 16 osób
Przy tej "monecie" zatrzymajmy się na chwilkę. Pisałem już o tym, ale powtórzę jeszcze raz:
"... dla mnie przejaw zwycięstwa pazerności nad rozumem. Nic to, że Łukaszenka to dyktator, że więźniowie polityczni, że reżim, że tępienie mniejszości polskiej. Ważne, żeby zareklamować towar, na którym można zarobić. Nieważne, że to towar wyprodukowany po to tylko by zarobił na nim reżim (przy okazji reklamując się tu i ówdzie)." 
Kilkanaście osób licytuje oksydowany badziew z zielonym kamykiem oferując całkiem spore pieniądze - wstyd po prostu.

2. Austria, Dukat Franciszek I 1855 r.    - 17 osób

A na prowadzeniu jest monetka niepozorna, stosunkowo pospolita - niecałe 4 miliony nakładu, ale niełatwa do kupienia.


1. Rosja 25 kopiejek 1850 Mikołaj I st. 3 17 osób


Niedawno poszła za kwotę, którą chcą wydać licytanci spod pozycji trzeciej http://www.allegromat.pl/aukcja105280
Mam tylko nadzieję, że nikt z licytującej siedemnastki nie liczy na to, że to moneta z mennicy warszawskiej.

Czy coś się więc zmieniło? Tak. Widzę dwie zmiany.

Za sobą mamy bańkę lustrzankową. Nie pękła z hukiem. To raczej było łagodne spuszczanie powietrza z rozdętego balonu. Może dzięki temu przynajmniej część potencjalnych "inwestorów" wybroniła się przed bankructwem.

Przed nami bardzo nieciekawa perspektywa unikania coraz gęściej rozrzucanych min w postaci falsyfikatów zalewających rynek. Szkoda, że główni gracze czyli internetowe serwisy aukcyjne nie mają zamiaru walczyć z tą plagą.


Printfriendly