Google Website Translator Gadget

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Odmiany monnet. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Odmiany monnet. Pokaż wszystkie posty

sobota, 2 stycznia 2016

Niepostrzeżenie weszliśmy w nowy rok.

Widok z okien wcale na to nie wskazuje. Drzewa co prawda bezlistne, ale trawa zielona. Od kilku dni jest mroźno, ale zakupy świąteczne robiłem ubrany bardziej wczesnojesiennie niż zimowo. Świat się zmienia. Niektóre zmiany akceptujemy i przyzwyczajamy się do nich szybko, inne budzą negatywne uczucia, ale to naturalna kolej rzeczy.

Pozostańmy przy tematyce numizmatycznej. Nowy rok, będą nowe monety obiegowe. Lada moment poznamy nakłady obiegówek z rocznika 2015. Ciekawe, jak długo to jeszcze potrwa.

Z ciekawości sprawdziłem, co zmieniło się w mojej kolekcji. Liczy ona teraz 3065 monet. W ubiegłym roku włączyłem w nią 77 monet, w tym 24 to szelągi i grosze Augusta 3.
Byłbym zapomniał - zmobilizowałem się i skończyłem duży artykuł poświęcony miedziakom Wettyna. Czekam teraz na decyzję wydawnictwa.

Wracając do zbioru - najciekawszymi nabytkami chwaliłem się na bieżąco, nie ma więc sensu przypominanie ich raz jeszcze. Mam zresztą wrażenie, że ostatnio coraz trudniej upolować coś ciekawego dlatego, że oferta rynkowa nie oszałamia bogactwem, a jeśli pokaże się jakaś perełka, to walka o nią jest zacięta i kończy się na poziomie stratosferycznym. Ile jesteście gotowi zapłacić za szeląga Jana Kazimierza? Boratynka, rzadkiego, ale jednak tylko małego miedziaczka?

Tak, tysiąc złotych to nie graniczny pułap.

Moje zakupy były na niższym poziomie cenowym, a mimo to udało mi się wzbogacić o nie mniej rzadkie monety. Nie pochwaliłem się na przykład nabytkiem z marca.
Najpierw przypomnę monetę, którą chwaliłem się pięć lat temu.
Trzynastego marca 2015 (na bok przesądy!) z powodzeniem zalicytowałem i wygrałem takiego trojaka
Stan słabiutki, ale pełna czytelność rewersu pozwala na zauważenie dość istotnej różnicy. Obie monety, to Plage 78 (z ciasno ułożonymi literami na rewersie) ale różniące się krojem użytych czcionek - najlepiej widać to na cyfrach rocznika i nominału. Inny jest też kształt koron na awersach. Oba warianty odmiany trojaka 1810 "z wąskimi napisami" są bardzo rzadkie.

Kolejna ciekawostka trafiła do mnie w końcówce roku. O wielu lat usiłuję zdobyć jedną z dwóch odmian dziesięciogroszówki 1835. Jej zdjęcie mam dzięki uprzejmości jednego z użytkowników świętej pamięci Cafe Allegro (likwidacji cafe nigdy administratorom Allegro nie wybaczę). I znów dwa zdjęcia prawie bliźniąt. Mam kilka egzemplarzy odmiany a; to jeden z nich:
Po świętach odebrałem z poczty tę monetę:
Niestety nie jest to odmiana w wąskimi, wysokimi cyframi daty, ale jakby nie patrzeć, w tym przypadku do wybicia na stemplu cyfr w dacie użyto innego kompletu punc.

Na koniec dwa boratynki.
Rocznik 1661
wybity w mennicy ujazdowskiej z bardzo ładnym herbem Ślepowron i efektownymi niedoróbkami orła na rewersie. Odmiana z tych mniej pospolitych :-)
Rocznik 1664
 Mennica wileńska- ładny, centrycznie wybity awers i duże przesunięcie na rewersie. Rysunek Pogoni typowy dla tego rocznika (bez tarczy). A co z awersem? Czy czegoś nie brakuje?
Taką miałem nadzieję włączając się w licytację. Kiedy moneta dotarła przyjrzałem się jej lepiej.
Wbrew początkowemu wrażeniu, na monecie jest (a właściwie było) REX, a nie RE.Im dłużej się jej przypatruję, tym bardziej upewniam się we wrażeniu, że litery legend nie zostały nabite puncami. Czyżby falsyfikat? Jeśli tak, to ze znakomitego warsztatu.

I jeszcze, jak to z końcem roku bywa - PREZENTY.
Pierwszy, od wrocławskiego oddziału PTN
Miłej lektury.

Drugi, to strona dzięki której będziecie mogli prawidłowo odczytywać daty na egzotycznych, starych i nowych monetach.
Bardzo wygodna w użyciu dzięki klawiaturom ekranowym - wybiera się kolejne znaki zapisu daty odczytywane z monety i otrzymuje wynik według naszego kalendarza.

P.S.
Dlaczego boratynek, a nie boratynka? Bo to pospolita nazwa SZELĄGA. Szeląg - rodzaj męski.
Kiedyś już to wyjaśniałem https://zbierajmymonety.blogspot.com/2015/02/o-kropkach-raz-jeszcze-pewnie-nie.html

czwartek, 13 listopada 2014

Mały Linneusz

W jednym z emaili, które dostałem po opublikowaniu wpisu http://zbierajmymonety.blogspot.com/2014/11/prosiaczek.html pojawiła się prośba o przybliżenie zasad, które zastosuję w opracowaniu miedziaków A3S.
...mógłby Pan napisać następny artykulik jakby nie było wolnego tematu na temat klasyfikacji odmian np jak w obecnym artykule...
Najgorsze, że sam do końca nie jestem jeszcze pewien, jak to powinno ostatecznie wyglądać.

Na potrzeby katalogu, który będzie częścią opracowania przyjąłem uproszczony system numeracji, który z założenia powinien być systemem otwartym - umożliwiającym dodawanie odmian i wariantów. Jednocześnie chcę, żeby numeracja w pewnym stopniu określała monetę, a nie była jakimś całkiem abstrakcyjnym kodem.

Zacznę od sprawy najprostszej. Mamy dwa nominały - szeląg i grosz, więc numer katalogowy zaczyna się od określenia nominału:
szeląg - S,
grosz - G.
Kolej na rocznik. W grę wchodzą lata 1749-1755 i 1758 - wystarczyła by ostatnia cyfra rocznika, ale zaczynając pracę umieszczałem w nazwach plików ze zdjęciami dwie cyfry. I tak zostanie. Dlatego na przykład numery wszystkich szelągów z roku 1753 zaczynają się od S53.

Awers, to portret króla i legenda, w której imię władcy pisane jest przez V lub przez U (AVGVSTVS / AUGUSTUS). Dlatego kolejnym członem numeru będzie U lub V.

Przechodzimy do rewersu. Tu najistotniejszym wyróżnikiem odmian jest znak pod tarczami herbowymi. Lub jego brak. Ponieważ trzy litery (C, F, T) pojawiają się w dwóch położeniach, dla ułatwienia litery odwrócone oznaczam apostrofem.
Przykład:
S53VC' - to początek numeru szeląga z roku 1753, z imieniem pisanym przez V i odwróconym C pod herbami. Czytelne, prawda?
Aha,  brak litery oznaczam znakiem - (minus).

Czytelne tylko do tego momentu, bo teraz zaczynają się schody. Zwłaszcza przy próbie sklasyfikowania groszy. Choć i przy szelągach też pojawiają się wątpliwości.
Weźmy takie dwa szelągi:
Na obu awersach jest AVGVSTVS. A na rewersach?
Korony różnej wielkości. Tarcza herbu Saksonii zaokrąglona albo ostra. Orły też wyraźnie różne. Najprościej było by po prostu dodawać kolejne cyferki
S53VA1, S53VA2 itd.
W przypadku groszy sprawa komplikuje się jeszcze bardziej, bo występują różnice w:
  • portrecie króla,
  • kształcie koron,
  • rysunku herbów,
  • kształcie tarczy z herbem Saksonii,
  • kształcie całego obrysu herbów,
  • kształcie pola pod herbami - miejsca umieszczenia cyfry 3 w rocznikach 1752 i 1753.
Do tego jeszcze zdarzają się różnice wielkości liter w legendach. Na przykład takie dwa grosze z 1755 r.
Proszę zwrócić uwagę na wielkość liter i dolną część popiersia.

I na koniec znaki interpunkcyjne - raz mamy EL:SAX:17XX, a raz EL.SAX.17XX. Czasem jeszcze pojawia się kropka po dacie. Na awersie legenda może się kończyć kropką, ale może jej tam nie być (niekiedy kropka jest, ale już na ramieniu króla, bo nad nim brakło miejsca).

I co z tym zrobić?


Pewności jeszcze nie mam. Za to mam (jak na razie) 196 szelągów i groszy różniących się mniej lub bardziej. W tym na przykład 6, słownie sześć, wariantów grosza G54VH.

Skłaniam się ku osobnemu kodowaniu awersów i rewersów. Pełny numer monety miałby postać (przykładowo) S49V-a1r2
(szeląg z 1749 r. AVGVSTVS, oczywiście bez literki pod herbami, z awersem (a dokładniej portretem) w wariancie 1 - jest tylko jeden - i rewersem w wariancie 2.

Co zrobić z wariantami interpunkcyjnymi? Tego jeszcze nie wiem.

Podpowiecie?

P.S.
Z żalem przyjąłem do wiadomości kolejne zmiany na Allegro. Firma pozbyła się Pibyka, administratora/moderatora cafe numizmatyka. Szkoda, bo był to jeden z nielicznych przedstawicieli serwisu, któremu zależało nie tylko na dobru firmy, ale też (a może przede wszystkim) na dobru jej klientów.
Szkoda cafe.

P.P.S.
Nie pierwszy raz przekonałem się, że zapisanie pomysłu pomaga w rozwiązaniu problemów. Niestety, będę musiał mocno przerobić to, co już napisałem w/s miedziaków Augusta III. Chodzi o numerację odmian/wariantów, a co za tym idzie o układ i kolejność w katalogu.
Podstawową jednostkę w katalogu będą określać:
NOMINAŁ,
ROCZNIK,
LITERA POD HERBAMI.
Pozostałe cechy będą wyróżnikami wariantów.
W pierwszej kolejności U lub V w imieniu króla.
Następnie:
portret króla,
herby na rewersie,
interpunkcja,
inne cechy (bo okazuje się, że są i inne...)


niedziela, 3 października 2010

10 groszy 1923 - aneks do katalogu specjalizowanego

W roku 2002, po przebadaniu kilku kilogramów niklowych monet II Rzeczpospolitej udało mi się odnotować i usystematyzować warianty stempli monet o nominałach 20 i 50 groszy. Wyniki pracy opublikowałem w Przeglądzie Numizmatycznym nr 3/2002.
W praktycznie niezmienionej formie spostrzeżenia te włączyłem do II części Specjalizowanego katalogu monet polskich XX i XXI w wydanej w 2008 r.
Na stronie 115, w zakończeniu działu opisującego 10-groszówki, umieściłem tam takie zdanie:
"Prawdopodobne jest istnienie odmian stempla - jak dotąd nie opublikowano wyników badań!"
To, co uważałem za prawdopodobne potwierdziło się rok później. Okazało się, że istnieją warianty dziesięciogroszówek różniące się odległością legendy awersu i wieńca na rewersie od obrzeża.

Mamy więc:
  1. awers i rewers blisko obrzeża
  2. awers i rewers oddalone od obrzeża
  3. awers oddalony od obrzeża - rewers blisko obrzeża

Teoretycznie powinny jeszcze istnieć monety z awersem blisko obrzeża i rewersem oddalonym od obrzeża. Takiej monety jeszcze nie widziałem. Jeżeli ktoś z Was ma taki egzemplarz, proszę o sygnał (najlepiej w komentarzu do tego wpisu).

Niedawno udało mi się również zdobyć monetę (wariant pierwszy) z wyraźnym zdwojeniem stempla awersu.

Latem 2009 r. na Allegro pojawiła się dziesięciogroszówka (wariant 2)z rewersem obróconym względem awersu o 180 stopni (odwrotka). Niestety, nie udało mi się jej wylicytować .

Jak widać, stale jeszcze jest możliwe odkrywanie nieznanych odmian. Mam nadzieję, że pojawi się coś nowego wśród złotówek 1929 - tu też oprócz znanych od przedwojny, ekstremalnie rzadkich egzemplarzy bez znaku mennicy, nie ujawniły się żadne warianty stempli.

Ponieważ, w najbliższym czasie nie będzie nowego wydania katalogu II RP, przygotowałem aneks w postaci pliku pdf, który dostępny jest tutaj.
Zapraszam do pobierania.

Printfriendly