I znów z premedytacją.
Sprzedawcy nic w opisach aukcji nie wspominali, że to nie oryginały, ale załączone zdjęcia nie pozostawiały wątpliwości. Przynajmniej u mnie.
Pierwszy falsyfikat, to grosz Stanisława Augusta Poniatowskiego z roku 1768.
Dlaczego falsyfikat? Przecież wygląda całkiem dobrze (stan zachowania pomijając)? Nie będę się wymądrzał, odsyłam do kogoś, kto już to dokładnie uzasadnił i opisał http://monetysap.blogspot.com/p/monety.html - strona ładuje się długo, kiedy już się załaduje, fragment dotyczący pruskich fałszerstw monet miedzianych SAP znajdziecie mniej więcej w jej połowie.
Drugi, też miedziany, jest młodszy o kilkadziesiąt lat.
Niektóre bilonowe dziesięciogroszówki z datą 1840 wyglądają na miedziane, ale w rzeczywistości mają jednak pewną zawartość srebra. Teoretycznie 19,4%. Przebywanie w agresywnym środowisku, najpierw pozbawiło je powierzchniowej, cieniutkiej warstewki srebra wytworzonej w procesie tzw. bielenia, później doprowadziło do pokrycia monety patyną skutecznie maskującą srebro. W tym przypadku rzecz przedstawia się inaczej. W tej monecie zawartość srebra nie przekracza ułamka procenta.
W grę wchodzą dwie możliwości - albo monetę wybito w warszawskiej mennicy na omyłkowo podłożonym krążku jednogroszówki, albo mamy do czynienia z produktem jakiejś innej "mennicy". Dokładne oględziny monety wskazują niestety na tę drugą możliwość. Niestety, bo dziesięciogroszówka wybita w oficjalnej mennicy na niewłaściwym krążku jest bardzo rzadka i poszukiwana. W czterotomowym katalogu E. Kopickiego jej rzadkość określono na R5, moim zdaniem powinno być to R7, lub nawet R8.
Mój nabytek wytworzono najprawdopodobniej metodą odlewu - wskazują na to niedoskonałości rysunku przy jednoczesnym bardzo dobrym odwzorowaniu oryginału.
I na koniec, falsyfikat najstarszy. Też pruskiej proweniencji.
Kolejny egzemplarz grosza Augusta III z datą 1758 w moim zbiorze. Ciekawy, bo awers wygląda niemal identycznie, jak na tej monecie,
ale połączono go z całkowicie odmiennym stylowo stemplem rewersu.
Na dodatek, na monecie z datą 1758, dwie ostatnie cyfry daty wyglądają na wstawione w stempel, na którym wcześniej była jakaś inna data. Przeglądam teraz moje archiwum zdjęć groszy z lat 1754 i 1755, by znaleźć monetę wybitą takim stemplem rewersu. Może się uda.
Google Website Translator Gadget
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą grosz 1758. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą grosz 1758. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 25 lutego 2018
wtorek, 18 lutego 2014
To jednak pruska robota.
Grosze koronne Augusta III z datą 1758.
Pisałem o nich na blogu już kilka razy. Mam wrażenie, że ten rozdział można już podsumować.
We wpisie wyjaśniającym kwestię rodzaju zbroi, w której August III występuje na miedzianych groszach zaplanowałem sobie aktywne poszukiwanie monety z 1758 r. z popiersiem w zbroi antycznej. Monety pokazanej w tamtym wpisie nie mogłem licytować nie mając aktywnego konta na ukraińskim Allegro. Dziś odebrałem monetę ustrzeloną na krajowym rynku.
Sprzedający opisał monetę, jako grosz z 1756 r. ale nie mam wątpliwości, że to rocznik 1758. Choćby dlatego, że groszy z datą 1756 nie wybito.
Grosz 1758 z popiersiem w zbroi antycznej. To bardzo ważna moneta.
Mam w zbiorze monetę podobną (a właściwie nie monetę, tylko trzy takie same monety).
Tym razem rocznik 1755. I one wszystkie i ta dziś otrzymana są skrętkami - rewers jest obrócony w stosunku do awersu o kąt między 30, a 40 stopni. O czym to może świadczyć?
A o tym, że monety te wybito na tej samej maszynie, a maszyna ta nie była ustawiona do bicia groszy, tylko innych monet, bitych na cieńszych krążkach. Na przykład trojaków. Przypuszczenie fałszywe, taki kąt obrotu wymagałby bardzo dużej różnicy grubości krążków.
Miedziane grosze z popiersiem w antycznej zbroi z rzemieniami na ramieniu mają daty 1754, 1755 i 1758. Uważam za najbardziej prawdopodobne, że wszystkie one zostały wybite po roku 1757, po przejęciu saskich mennic przez Prusy na maszynach z mennicy lipskiej. Częściowo z wykorzystaniem starych stempli, częściowo stemplami wykonanymi przy użyciu punc również w Lipsku przechwyconych.
Za mało mam niestety materiału porównawczego w srebrze (trojaki i szóstaki) by pokusić się na wskazanie konkretnych przykładów "zapożyczenia" punc.
Analogie między pokazanymi wyżej monetami i zapisy w katalogu Neumanna, moim zdaniem jednoznacznie wskazują na Prusy, jako producenta groszy z popiersiem w zbroi antycznej i niektórych groszy z roczników 1754 i 1755 z popiersiem w nitowanej zbroi.Groszy, które mają rewersy identyczne, jak te na wyżej pokazanych zdjęciach.
Co wobec tego bito w Lubowli?
Pisałem o nich na blogu już kilka razy. Mam wrażenie, że ten rozdział można już podsumować.
We wpisie wyjaśniającym kwestię rodzaju zbroi, w której August III występuje na miedzianych groszach zaplanowałem sobie aktywne poszukiwanie monety z 1758 r. z popiersiem w zbroi antycznej. Monety pokazanej w tamtym wpisie nie mogłem licytować nie mając aktywnego konta na ukraińskim Allegro. Dziś odebrałem monetę ustrzeloną na krajowym rynku.
Sprzedający opisał monetę, jako grosz z 1756 r. ale nie mam wątpliwości, że to rocznik 1758. Choćby dlatego, że groszy z datą 1756 nie wybito.
Grosz 1758 z popiersiem w zbroi antycznej. To bardzo ważna moneta.
Mam w zbiorze monetę podobną (a właściwie nie monetę, tylko trzy takie same monety).
Tym razem rocznik 1755. I one wszystkie i ta dziś otrzymana są skrętkami - rewers jest obrócony w stosunku do awersu o kąt między 30, a 40 stopni. O czym to może świadczyć?
Miedziane grosze z popiersiem w antycznej zbroi z rzemieniami na ramieniu mają daty 1754, 1755 i 1758. Uważam za najbardziej prawdopodobne, że wszystkie one zostały wybite po roku 1757, po przejęciu saskich mennic przez Prusy na maszynach z mennicy lipskiej. Częściowo z wykorzystaniem starych stempli, częściowo stemplami wykonanymi przy użyciu punc również w Lipsku przechwyconych.
Za mało mam niestety materiału porównawczego w srebrze (trojaki i szóstaki) by pokusić się na wskazanie konkretnych przykładów "zapożyczenia" punc.
Analogie między pokazanymi wyżej monetami i zapisy w katalogu Neumanna, moim zdaniem jednoznacznie wskazują na Prusy, jako producenta groszy z popiersiem w zbroi antycznej i niektórych groszy z roczników 1754 i 1755 z popiersiem w nitowanej zbroi.Groszy, które mają rewersy identyczne, jak te na wyżej pokazanych zdjęciach.
Co wobec tego bito w Lubowli?
wtorek, 20 listopada 2012
Po nitce do kłębka
Jedną z części opracowania dotyczącego miedzianych monet koronnych Augusta III, nad którą ślęczę ma być tablica konkordancji, czyli zestawienie numerów katalogowych poszczególnych odmian w różnych katalogach.
Kiedy przy tworzeniu tego zestawienia przyszła kolej na grosze z datą 1758, o których pisałem niedawno, pojawił się problem: którą odmianę skatalogował Emeryk Hutten-Czapski pod numerem 2931 (Czapski miał tylko jednego grosza z tego rocznika).
Sięgnąłem po tom II jego katalogu i znalazłem taki opis grosza nr 2931:
Przypomina mi to próbę czytania którejś z bezliku naszych wielokrotnie nowelizowanych ustaw. Jedynym ratunkiem jest "tekst ujednolicony". Spróbujmy utworzyć taki ujednolicony opis grosza 1758.
I w ten nieskomplikowany sposób można jednoznacznie określić, że Czapski miał w kolekcji i opisał taką odmianę grosza
Pewnie ładniejszy egzemplarz, ale z pewnością z popiersiem króla w zbroi z nitowanych blach okrytej spiętym na ramieniu szalem/płaszczem (co kto woli).
Podobne problemy miałem kiedyś przy tworzeniu katalogu zdawkowych monet Królestwa Polskiego 1835-1841. Napisałem zresztą o tym na blogu Dwie sroki za ogon, albo co poeta miał na myśli....
W przeciwieństwie do Karola Plage, Emeryk Hutten-Czapski swój katalog opracował precyzyjniej. Tym większy podziw, że nie miał przecież do dyspozycji komputera. Nie mógł w ciągu kilku sekund wyświetlić zdjęcia opisywanych monet i łatwo je porównać. Miał do dyspozycji tylko (aż) doskonale przemyślany i skrupulatnie wypełniany katalog kartkowy i sprawny umysł.
Z ręką na sercu. Kto z Was skatalogował swój zbiór w taki sposób, żeby można było bez wątpliwości stwierdzić, który opis, której monety dotyczy? Kto dokładnie zważył i zmierzył monety w swojej kolekcji i zapisał wyniki tych pomiarów?
Mówi się, że kolekcja Czapskiego była zbiorem badawczym. Może to prawda, ale nie przypominam sobie dużej ilości opartych na nim publikacji autorstwa samego Czapskiego. Jest rzecz jasna pięciotomowy katalog, który jak widać przydaje się i dziś, ale kto zna jakieś węższe, monotematyczne opracowania Hrabiego?
Katalog kolekcji polskich numizmatów zgromadzonych przez Czapskiego nie jest katalogiem ogólnym. Jest katalogiem kolekcji - wyjątkowo pełnej, wyjątkowo bogatej, ale tylko kolekcji.
A jej właściciel tworząc ten katalog opisywał malutkie osiemnastowieczne miedziane szelągi z równą rzetelnością, jak wielkie srebrne talary i ciężkie złote dukaty.
Kiedy przy tworzeniu tego zestawienia przyszła kolej na grosze z datą 1758, o których pisałem niedawno, pojawił się problem: którą odmianę skatalogował Emeryk Hutten-Czapski pod numerem 2931 (Czapski miał tylko jednego grosza z tego rocznika).
Sięgnąłem po tom II jego katalogu i znalazłem taki opis grosza nr 2931:
"Grosz miedziany podobny do 2904, ale z ...REX POL. na awersie i ...1758 na rewersie"Po odwróceniu kilku kartek znalazłem opis grosza nr 2904:
"Grosz miedziany podobny do 2833, ale z bardziej otyłym popiersiem i ...REX POL: na awersie i EL:SAX:1755 na rewersie i bardzo małą cyfrą 3 pod herbami"Nie ma rady, szukam opisu grosza nr 2833.
"Grosz miedziany podobny do 2794, ale z większą głową na awersie i ...1755 na rewersie"To zaczyna być męczące, sprawdźmy co jest w opisie grosza 2794
"Awers: AVGVSTVS III REX POL popiersie w prawo; mała głowa; ufryzowana peruka; zbroja okryta szalem spiętym broszą na ramieniu; wokół obwódka z ziarenek.Rewers: EL.SAX.1752; ukoronowana tarcza z połączonych łukiem ćwiartek z herbami Polski i Litwy i małą saską tarczą z koroną elektorską na środku. W łuku cyfra 3 (wartość w szelągach). Wokół obwódka z ziarenek"Na szczęście łańcuszek się skończył, bo dotarliśmy do roku 1752 - pierwszego roku emisji groszy.
Przypomina mi to próbę czytania którejś z bezliku naszych wielokrotnie nowelizowanych ustaw. Jedynym ratunkiem jest "tekst ujednolicony". Spróbujmy utworzyć taki ujednolicony opis grosza 1758.
- Awers:
- legenda:
AVGVSTVS III REX POL.
(najpierw 2794 - bez kropki, później 2904 z dwukropkiem, ostatecznie 2931 z kropką) - popiersie:
maławiększa głowa - popiersie bardziej otyłe; ufryzowana peruka; zbroja okryta szalem spiętym broszą na ramieniu. - Rewers:
- legenda
EL : SAX : 175258
(najpierw kropki, od nr 2904 dwukropki) - tarcza herbowa
ukoronowana tarcza z połączonych łukiem ćwiartek z herbami Polski i Litwy i małą saską tarczą z koroną elektorską na środku. W łuku bardzo mała cyfra 3 (wartość w szelągach)
I w ten nieskomplikowany sposób można jednoznacznie określić, że Czapski miał w kolekcji i opisał taką odmianę grosza
Pewnie ładniejszy egzemplarz, ale z pewnością z popiersiem króla w zbroi z nitowanych blach okrytej spiętym na ramieniu szalem/płaszczem (co kto woli).
Podobne problemy miałem kiedyś przy tworzeniu katalogu zdawkowych monet Królestwa Polskiego 1835-1841. Napisałem zresztą o tym na blogu Dwie sroki za ogon, albo co poeta miał na myśli....
W przeciwieństwie do Karola Plage, Emeryk Hutten-Czapski swój katalog opracował precyzyjniej. Tym większy podziw, że nie miał przecież do dyspozycji komputera. Nie mógł w ciągu kilku sekund wyświetlić zdjęcia opisywanych monet i łatwo je porównać. Miał do dyspozycji tylko (aż) doskonale przemyślany i skrupulatnie wypełniany katalog kartkowy i sprawny umysł.
Z ręką na sercu. Kto z Was skatalogował swój zbiór w taki sposób, żeby można było bez wątpliwości stwierdzić, który opis, której monety dotyczy? Kto dokładnie zważył i zmierzył monety w swojej kolekcji i zapisał wyniki tych pomiarów?
Mówi się, że kolekcja Czapskiego była zbiorem badawczym. Może to prawda, ale nie przypominam sobie dużej ilości opartych na nim publikacji autorstwa samego Czapskiego. Jest rzecz jasna pięciotomowy katalog, który jak widać przydaje się i dziś, ale kto zna jakieś węższe, monotematyczne opracowania Hrabiego?
Katalog kolekcji polskich numizmatów zgromadzonych przez Czapskiego nie jest katalogiem ogólnym. Jest katalogiem kolekcji - wyjątkowo pełnej, wyjątkowo bogatej, ale tylko kolekcji.
A jej właściciel tworząc ten katalog opisywał malutkie osiemnastowieczne miedziane szelągi z równą rzetelnością, jak wielkie srebrne talary i ciężkie złote dukaty.
sobota, 10 listopada 2012
Rzemienie, pasy, czyli co poeta miał na myśli.
Stare przysłowie (chińskie?) mówi, że obraz wart tysiąca słów. Niestety nie wszyscy autorzy numizmatycznych publikacji to przysłowie znali. Niestety, nawet jeśli je znali, czasem nie mieli możliwości zilustrowania tego, co opisywali.
To fragment spisu groszy Augusta III umieszczony w pracy "Gubin i jego mennice" M. Gumowskiego. Autor odnotował występowanie groszy z różnymi awersami. Na jednych mamy króla w zbroi, na drugich w jakimś stroju z pasami na ramieniu. Kilkadziesiąt lat wcześniej (r. 1914) ten sam autor pisał "Popiersie z rzemieniami, lub bez". Gumowski odnotował grosze z pasami/rzemieniami w rocznikach 1754, 1755 i 1758. Wszystkie z cyfrą 3 pod herbami na rewersie.
Jakie rzemienie? Jakie pasy?
Wyjaśnienie znajdujemy w książce jeszcze starszej, u nieocenionego Emeryka Hutten-Czapskiego. W opisie awersu grosza z roku 1574 (nr 2884) czytamy "Buste à d. en perruque bouclée, armure à l'antique...". Chodzi więc o zbroję antyczną!
Jedną z charakterystycznych cech zbroi antycznej (alla romana) są naramienniki z luźno powiewających skórzanych pasów.
Popatrzmy, jak wygląda to na miedziakach Augusta III.
To awersy dwóch groszy z rocznika 1754, które mam w zbiorze. Na obydwu król ma misternie ufryzowaną perukę, na obydwu na zbroję ma narzucony płaszcz spięty broszą na ramieniu, ale na groszu po lewej, spod płaszcza wystaje blaszany naramiennik zbroi, a na tym po prawej wyraźnie widać pionowo zwisające, ozdobne pasy.
Oświecenie kontynuowało fascynację antykiem zapoczątkowaną w epoce renesansu. Nic więc dziwnego, że władcy chętnie portretowali się w strojach "antycznych". Zbroja "alla romana", częsty strój boga wojny na renesansowych medalach, miała podkreślać męstwo postaci i gotowość do zbrojnej walki.
Naramienne pasy, czy też rzemienie mają bardzo długą historię. Rzymianie skopiowali je od Greków, a ci od... Nie wiadomo, ale ich nazwa pteryges (albo pteruges) pochodzi od ptasich piór, a te były ozdobami strojów od zawsze i są nimi do dziś.
No dobrze, wiemy już co poeta miał na myśli. Pozostają jeszcze zagadki. Dlaczego w 1754 r. pojawiły się grosze o awersach tak istotnie różniących się od wcześniejszych (i od wszystkich szelągów Augusta III)? Dlaczego w tych samych rocznikach mamy też grosze "normalne"?
Odpowiedź może być tylko jedna - monety bito w różnych mennicach. Teoretycznie w grę wchodzą tylko Gubin i Grunthal. Pisałem już, że jestem pewien, że grosze z literą H z lat 1754 i 1755 bito w Gubinie. Czy wobec tego można twierdzić, że grosze z cyfrą 3, w tym i te z "rzemieniami", bito w Grunthalu?
Otóż nie. Ani w Gubinie, ani w Grunthalu!
Gumowski, jak już wspomniałem, odnotował grosze z pasami/rzemieniami w rocznikach 1754, 1755 i 1758. Schretter przypisał grosze z datą 1758 pruskiej działalności menniczej i określił miejsce ich bicia na Drezno lub Lipsk.
W obu tych mennicach bito monety z królem w zbroi antycznej.
Uważam, że z prawdopodobieństwem graniczącym z pewnością można twierdzić, że wszystkie miedziane grosze z Augustem III w antycznej zbroi, również te z datami 1754 i 1755 wybito w Lipsku lub Dreźnie po zajęciu Saksonii przez Prusy, czyli nie wcześniej, niż w sierpniu roku 1756, a najpewniej w roku 1758.
Edycja, styczeń 2016
Po czterech latach muszę przyznać się do błędu. Dotarłem do informacji, z których wynika, że grosze z rocznikami 1754 i 1755 z popiersiem w zbroi antycznej wybito jednak w Gruntalu, ale znacznie później, bo w roku 1762.
Mam w zbiorze grosze "z rzemieniami" z roku 1754 (nie mam takiego grosza z roku 1755), mam grosz z roku 1758 z popiersiem króla w zwykłej zbroi.
Brzydki, w berlińskim muzeum mają ładniejszą sztukę
A kilka dni temu mogłem się tylko przyglądać (niestety) aukcji, podczas której licytowano tę monetę
Następnym razem nie ograniczę się do obserwowania.
To fragment spisu groszy Augusta III umieszczony w pracy "Gubin i jego mennice" M. Gumowskiego. Autor odnotował występowanie groszy z różnymi awersami. Na jednych mamy króla w zbroi, na drugich w jakimś stroju z pasami na ramieniu. Kilkadziesiąt lat wcześniej (r. 1914) ten sam autor pisał "Popiersie z rzemieniami, lub bez". Gumowski odnotował grosze z pasami/rzemieniami w rocznikach 1754, 1755 i 1758. Wszystkie z cyfrą 3 pod herbami na rewersie.
Jakie rzemienie? Jakie pasy?
Wyjaśnienie znajdujemy w książce jeszcze starszej, u nieocenionego Emeryka Hutten-Czapskiego. W opisie awersu grosza z roku 1574 (nr 2884) czytamy "Buste à d. en perruque bouclée, armure à l'antique...". Chodzi więc o zbroję antyczną!
Jedną z charakterystycznych cech zbroi antycznej (alla romana) są naramienniki z luźno powiewających skórzanych pasów.
Popatrzmy, jak wygląda to na miedziakach Augusta III.
To awersy dwóch groszy z rocznika 1754, które mam w zbiorze. Na obydwu król ma misternie ufryzowaną perukę, na obydwu na zbroję ma narzucony płaszcz spięty broszą na ramieniu, ale na groszu po lewej, spod płaszcza wystaje blaszany naramiennik zbroi, a na tym po prawej wyraźnie widać pionowo zwisające, ozdobne pasy.
Oświecenie kontynuowało fascynację antykiem zapoczątkowaną w epoce renesansu. Nic więc dziwnego, że władcy chętnie portretowali się w strojach "antycznych". Zbroja "alla romana", częsty strój boga wojny na renesansowych medalach, miała podkreślać męstwo postaci i gotowość do zbrojnej walki.
Naramienne pasy, czy też rzemienie mają bardzo długą historię. Rzymianie skopiowali je od Greków, a ci od... Nie wiadomo, ale ich nazwa pteryges (albo pteruges) pochodzi od ptasich piór, a te były ozdobami strojów od zawsze i są nimi do dziś.
No dobrze, wiemy już co poeta miał na myśli. Pozostają jeszcze zagadki. Dlaczego w 1754 r. pojawiły się grosze o awersach tak istotnie różniących się od wcześniejszych (i od wszystkich szelągów Augusta III)? Dlaczego w tych samych rocznikach mamy też grosze "normalne"?
Odpowiedź może być tylko jedna - monety bito w różnych mennicach. Teoretycznie w grę wchodzą tylko Gubin i Grunthal. Pisałem już, że jestem pewien, że grosze z literą H z lat 1754 i 1755 bito w Gubinie. Czy wobec tego można twierdzić, że grosze z cyfrą 3, w tym i te z "rzemieniami", bito w Grunthalu?
Otóż nie. Ani w Gubinie, ani w Grunthalu!
Gumowski, jak już wspomniałem, odnotował grosze z pasami/rzemieniami w rocznikach 1754, 1755 i 1758. Schretter przypisał grosze z datą 1758 pruskiej działalności menniczej i określił miejsce ich bicia na Drezno lub Lipsk.
W obu tych mennicach bito monety z królem w zbroi antycznej.
Trojak z mennicy lipskiej, brzydki, bo pewnie też pruski.
Edycja, styczeń 2016
Po czterech latach muszę przyznać się do błędu. Dotarłem do informacji, z których wynika, że grosze z rocznikami 1754 i 1755 z popiersiem w zbroi antycznej wybito jednak w Gruntalu, ale znacznie później, bo w roku 1762.
Mam w zbiorze grosze "z rzemieniami" z roku 1754 (nie mam takiego grosza z roku 1755), mam grosz z roku 1758 z popiersiem króla w zwykłej zbroi.
Brzydki, w berlińskim muzeum mają ładniejszą sztukę
A kilka dni temu mogłem się tylko przyglądać (niestety) aukcji, podczas której licytowano tę monetę
Następnym razem nie ograniczę się do obserwowania.
Autor:
Zbierajmy monety
o
13:28
0
komentarze
Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest
Etykiety:
alla romana,
August III,
grosz 1754,
grosz 1755,
grosz 1758,
pteryges,
zbroja antyczna
niedziela, 28 października 2012
Zima?!?
Budzę się rano, a tu biało.
Krótki spacer potwierdził - to nie złudzenie. Spadł śnieg.
Na dłuższe spacery jakoś mi ochota przeszła, więc...
do pracy.
Napisałem kilka "kartek" poświęconych miedziakom A3S i w pewnym momencie ugrzęzłem. W poszukiwaniu odpowiedzi na kluczowe w tym momencie pytanie udałem się do biblioteki.
Jak to zwykle bywa, odpowiedzi nie znalazłem, za to pojawiły się nowe pytania.
Znalazłem mianowicie coś takiego:
To fragment strony z książki z 1904 r. F. Freiherr von Schrötter, Das preußische Münzwesen im 18. Jahrhundert, II. Die Münzen aus der Zeit des Königs Friedrich II. des Großen.
Autor przypisał grosze 1758 działalności Fryderyka i określił miejsce ich bicia na Drezno lub Lipsk (załącznik). Pan Profesor Paszkiewicz sugerował niedawno w katalogu 50 aukcji WCN, że grosze te wybito prawdopodobnie na Spiszu, co zgadza się z bardzo ciekawym tekstem Konopczyńskiego z "Ekonomisty" z roku 1910. Schrötter wymienia 4 warianty interpunkcyjne tego rocznika, co może oznaczać stosunkowo dużą produkcję, a to z kolei może jednak wskazywać na dobrze zorganizowaną mennicę. Na dodatek dołożył informację, że w muzeach przechowywane są dwa stemple tej monety. W królewskim munzkabinecie w Berlinie i w muzeum miasta Torunia. Może więc jednak to produkcja pruska?
O ile mi wiadomo, zbiory toruńskie uległy rozproszeniu. Napisałem wiec do Berlina, prosząc o informację czy nadal mają w muzeum stempel, o którym pisze Schrötter i czy z jego wyglądu można coś wnioskować na temat miejsca jego powstania. Ciekawe, czy i co odpowiedzą.
A swoją drogą chyba podpowiem redakcji Przeglądu Numizmatycznego, żeby podjęli akcję zewidencjonowania i pokazania stempli menniczych przechowywanych w polskich placówkach naukowych i muzealnych, podobnie do trwającej już kilka lat kwerendy polskich monet złotych.
Poszukując dalej odpowiedzi na pytanie, o którym wspomniałem na wstępie, znów wyciągnąłem na światło dzienne (jeszcze) moje zapasy. I znów - "sami nie wiecie, co posiadacie" - odpowiedź wyskoczyła, jak diabeł z pudełka (szczegóły
niebawem), ale (zawsze to ale!) stwierdziłem, że tych zapasów zrobiło się zbyt wiele. Cóż, trzeba zacząć to sprzedawać.
Żyłka awanturnicza spowodowała, że zamiast wystawić monety na Allegro, Kiermaszu czy innym eBayu postanowiłem przetestować możliwości Tictail. Zapraszam więc do kliknięcia w "SPRZEDAM" w menu u góry strony.
Krótki spacer potwierdził - to nie złudzenie. Spadł śnieg.
Na dłuższe spacery jakoś mi ochota przeszła, więc...
do pracy.
Napisałem kilka "kartek" poświęconych miedziakom A3S i w pewnym momencie ugrzęzłem. W poszukiwaniu odpowiedzi na kluczowe w tym momencie pytanie udałem się do biblioteki.
Jak to zwykle bywa, odpowiedzi nie znalazłem, za to pojawiły się nowe pytania.
Znalazłem mianowicie coś takiego:
To fragment strony z książki z 1904 r. F. Freiherr von Schrötter, Das preußische Münzwesen im 18. Jahrhundert, II. Die Münzen aus der Zeit des Königs Friedrich II. des Großen.
Autor przypisał grosze 1758 działalności Fryderyka i określił miejsce ich bicia na Drezno lub Lipsk (załącznik). Pan Profesor Paszkiewicz sugerował niedawno w katalogu 50 aukcji WCN, że grosze te wybito prawdopodobnie na Spiszu, co zgadza się z bardzo ciekawym tekstem Konopczyńskiego z "Ekonomisty" z roku 1910. Schrötter wymienia 4 warianty interpunkcyjne tego rocznika, co może oznaczać stosunkowo dużą produkcję, a to z kolei może jednak wskazywać na dobrze zorganizowaną mennicę. Na dodatek dołożył informację, że w muzeach przechowywane są dwa stemple tej monety. W królewskim munzkabinecie w Berlinie i w muzeum miasta Torunia. Może więc jednak to produkcja pruska?
O ile mi wiadomo, zbiory toruńskie uległy rozproszeniu. Napisałem wiec do Berlina, prosząc o informację czy nadal mają w muzeum stempel, o którym pisze Schrötter i czy z jego wyglądu można coś wnioskować na temat miejsca jego powstania. Ciekawe, czy i co odpowiedzą.
A swoją drogą chyba podpowiem redakcji Przeglądu Numizmatycznego, żeby podjęli akcję zewidencjonowania i pokazania stempli menniczych przechowywanych w polskich placówkach naukowych i muzealnych, podobnie do trwającej już kilka lat kwerendy polskich monet złotych.
Poszukując dalej odpowiedzi na pytanie, o którym wspomniałem na wstępie, znów wyciągnąłem na światło dzienne (jeszcze) moje zapasy. I znów - "sami nie wiecie, co posiadacie" - odpowiedź wyskoczyła, jak diabeł z pudełka (szczegóły
niebawem), ale (zawsze to ale!) stwierdziłem, że tych zapasów zrobiło się zbyt wiele. Cóż, trzeba zacząć to sprzedawać.
Żyłka awanturnicza spowodowała, że zamiast wystawić monety na Allegro, Kiermaszu czy innym eBayu postanowiłem przetestować możliwości Tictail. Zapraszam więc do kliknięcia w "SPRZEDAM" w menu u góry strony.
Autor:
Zbierajmy monety
o
17:33
5
komentarze
Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest
Etykiety:
grosz 1758,
monety Augusta III
Subskrybuj:
Posty (Atom)















